Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mechita. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mechita. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 maja 2019

Sklep Makunki

Tytuł postu mówi sam za siebie! Dwa dni temu uruchomiłam swój sklep, a raczej sklepik internetowy. Przygotowania trwały trochę czasu, ale w końcu się udało. Nie ma w nim jeszcze zbyt szerokiego asortymentu, zaczęłam od produktów, które są dla mnie pewniakami. Wiem, że są dobre, mogę je z ręką na sercu rekomendować. Każdy produkt przetestowałam, znam i spokojnie polecam. Kto zna mój blog i mnie, ten wie z jakich włóczek robię najchętniej, jakich drutów używam itd. Mam zamiar oczywiście ofertę poszerzać, szukam, sprawdzam, zastanawiam się. Nigdy nie umiałam polecać rzeczy, do których nie mam przekonania i chcę, żeby tak pozostało. 

Dzisiaj z tym większą przyjemnością chwalę się swetrem, że jeśli moja wersja się komuś spodoba, to mogę zaproponować na nią włóczkę w MOIM SKLEPIE! Jak to brzmi! Sweter czekał na pokazanie go światu pięć miesięcy. Najpierw jakoś nie było okazji, choć mignął chyba w filmie na YT. Później pomyślałam, że będzie właśnie dobry na otwarcie sklepu, bo decyzja dojrzewała:) 


Dane techniczne:
Wzór to Spector Joji Locatelli, można go kupić na Raverly
Do zrobienia potrzebne są cztery kolory, które mają między sobą przechodzić, tworząc popularny obecnie efekt "fade". Ja wybrałam Mechitę Malabrigo w kolorach Arequita, Hojas, Teal Feather i Azul Profundo. Najmniej jak widać zużyłam granatu, bo prawdę mówiąc nie śledziłam dokładnie wzoru i robiłam trochę po swojemu.
Druty HH rozmiar 2,75. Albo 3. Jak zwykle nie pamiętam...

Wzór doskonale rozpisany, nie miałam żadnych problemów i myślę, że jeszcze jeden zrobię sobie z farbowanej przeze mnie włóczki. Ten temat też mnie wciągnął, ale na wszystko trzeba czasu trochę mieć, niestety. 


Powiem szczerze, że przy tworzeniu sklepu sporo czasu poświęciłam na robienie włóczkom zdjęć. Specyfika ręcznie farbowanych włóczek, a do takich przecież należy Malabrigo, jest taka, że one w różnym świetle potrafią wyglądać kompletnie inaczej. Do tego dochodzi jeszcze obraz na monitorze, który też się różni. Ciągle byłam niezadowolona, starałam się, ciągle zmieniałam, aż w końcu doszłam do wniosku, że nie ma sensu skupianie się na szczegółach, bo i tak między partiami się te włóczki różnią i taka już ich uroda :) Dzisiejsze zdjęcia też pokazują, że wystarczy zmiana oświetlenia, by podkręcić kolory!


Jeśli chodzi o włóczkę, to robiłam z niej już swetry, które możecie zobaczyć TU i TU. Uwielbiam ją przede wszystkim za to, jak pięknie jest nasycona barwą, która jest głęboka i aż się mieni. Jest to włóczka typu singiel, nie jest mocno skręcona, więc ma pewne tendencje do mechacenia się. Zwracam jednak uwagę, że ja zarówno w tym, jak i w pozostałych swetrach chodzę, używam ich normalnie, od czasu do czasu zmechacenia ściągam, uznając, że to po prostu normalne. No i nie jest to sweter, w którym sprzątam :)


Sklep mój choć powstaje z pasji nie jest jednak zabawą. To praca, ale taka, jaką lubię. Sporo jej  nie zawsze to jest tylko przyjemność, jak niektórym się może wydawać. Jeśli kochasz książki, nie musisz zakładać księgarni, a jeśli ciasta, to cukierni itd. Ale możesz. Brakuje mi kontaktu z osobami, które tak jak ja robią na drutach czy szydełku i prędzej kupią piękną włóczkę, niż nową sukienkę :) Doskonale wiecie, że przez 5 lat prowadziłam sklep e-dziewiarki  i właśnie te kontakty były dla mnie najważniejsze. Jestem człowiekiem, jak każdy mam lepsze i gorsze dni.  Moi czytelnicy wiedzą także o tych złych i jest dla mnie bardzo ważne, że w tych trudnych sytuacjach dostawałam od Was wsparcie. Dzieliłam się też z Wami radościami. Różnie mnie ludzie odbierają, szczególnie Ci, co mnie nie znają. Mam  nadzieję, że Wy mnie znacie i będziecie trzymać kciuki. 

Planuję organizację warsztatów i spotkań dla dziewiarek, żeby zobaczyć się z Wami u mnie. Oczywiście w Szklarskiej Porębie. Gościłam tu już zresztą kilka z Was, co mnie zawsze cieszy! Muszę tylko chwilkę się ogarnąć ze wszystkim, bo to kolejna rewolucja!

środa, 18 kwietnia 2018

Marte!

W ostatnim poście pokazałam fragment robótki, która kolorystycznie nawiązywała do farbowanych cebulą wielkanocnych jajek. Ale w tej włóczce kolorów jest znacznie więcej, bo to przepiękna mieszanka brązów, rudości, fioletów i popieli. Czyli Mechita w kolorze Marte. Włóczka ta jest bardziej podatna na mechacenie przez swój słaby skręt, ale ze względu na jej sposób przyjmowania kolorów jest jedną z moich ulubionych. Sweter w kolorze Storm już pokazywałam, noszę go często i dramatu nie ma. Jest miękka, pięknie się układa. Cud, miód i orzeszki! 



Powiem szczerze, że moteczki długo leżały w pudełku, bo choć od początku wiedziałam, że będzie z nich sweter, to nie do końca wiedziałam jaki. Ostatecznie jak zwykle zwyciężyła prostota, bo stwierdziłam, że wszelkie wzorki czy ażurki po prostu zginą przy tej mnogości kolorów i nie ma sensu kombinować. Jedyną ozdobą swetra stały się więc nieco inne niż typowe ściągacze i wypracowana starannie linia dekoltu. 
Motywacją do zrobienia swetra stały się... kolczyki. Choć bardzo rzadko noszę większe i wiszące, to tym nie mogłam się oprzeć. Zrobione przez moją znajomą z czasów licealnych, stały się jednymi z ulubionych, no i pasują idealnie.



Dane techniczne:
Włóczka Malabrigo Mechita Marte, zużyłam trzy motki.
Druty HH 2,75
Wzór - bez konkretnego wzoru :) Robiłam od góry, nie taliowałam go, a wręcz przeciwnie sweter jest delikatnie rozszerzany ku dołowi. Ściągacze robiłam przerabiając na zmianę rządek oczek przekręcanych 1prawe/1 lewe, a następnie jeden rządek oczek prawych. Dekolt modelowałam rzędami skróconymi i wykończyłam pliską łapaną z dwóch stron dzianiny oraz takim samym ściągaczem jak przy mankietach i na dole. Na bokach swetra i w rękawach są markowane szwy z przekręconego oczka lewego.

Choć zazwyczaj jestem krytyczna w stosunku do moich dzianin, ta jest dokładnie taka, jaka miała być. Podoba mi się w niej wszystko! Aż mi było przez chwilę szkoda, że robi się ciepło, więc pewnie nie ponoszę go teraz za często :) 



niedziela, 18 marca 2018

Summer po raz pierwszy i z pewnością nie ostatni

Summer robiłam nomen omen latem. Wzór był w tym czasie bardzo popularny i wiele jego pięknych wersji widziałam. Nie tylko w letnich bluzkach, ale także w wersjach nieco cieplejszych. Bo można go bardzo łatwo zmodyfikować, dodając po prostu rękawy. I ja tak właśnie zrobiłam.


Długo czekał na zdjęcia, bo raz już nawet w Toruniu był fotografowany, ale nie byłam ze zdjęć zadowolona i wolałam poczekać na lepszy moment. A później wszystkie ziemskie sprawy spowodowały, że nie myślałam specjalnie ani o blogu, ani o zdjęciach. Za to teraz ze zdwojoną energią nadrabiam zaległości i możecie się spodziewać prawdziwego wysypu moich dzianin, w tym także kolejnych wersji Summera.




Dane techniczne:
wzór oczywiście Summer, dobrze rozpisany, można go łatwo modyfikować, żeby dopasować do swoich potrzeb. 
włóczka: Mechita Malabrigo w kolorze Storm, 3 motki. Włóczka miękka, cudowna w robieniu, pięknie nasycona kolorami. Troszkę się mechaci, co widać pewnie na zdjęciach, ale też ja tego swetra specjalnie nie oszczędzam, często i chętnie go noszę, bo go uwielbiam :)
Druty rozm. 3

Bardzo mi się podobają wzory ANKESTRiCK, kolejne czekają w kolejce!

Przy okazji obfotografowania Summera zrobiłam zdjęcia moich ukochanych tulipanów. Nie mogę się już doczekać wiosny i corocznej wizyty w Ogrodzie Botanicznym, żeby podziwiać ich przeróżne odmiany.



A dla wytrwałych jeszcze kilka zdjęć, które pokazują, że mój mechitowy summer powstawał w przeróżnych okolicznościach i w bardzo zróżnicowanym towarzystwie.










Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

alize flower alpaca alpaka Alta moda Alpaca Lana Grossa komin otulacz Aniversario Artesano audiobook Ayatori bamboo fine bambus Batik bawełna bawełna anilux bawełna turkusowy beret biżuteria Boo Knits bouclé Bransoletka Caprice bransoletki z koralików bransoletki z koralików Toho Bretania Brushed Lace Candombe cascade yarns Cereza champagne chevron chiagoo Chorwacja chusta na drutach chusta na szydełku Cleopatra Wrap color affection czapka czapka na drutach Czesław Miłosz delicious delight dodatki na drutach dodatki na szydełku donegal Dream team dreiklang drops Drutozlot druty e-dziewiarka Ella Elton entrelac extra klasse fair island Feng Shui filigran Zitron Filisilk frędzle ginkgo granny square greina Hania Maciejewska himalaya kasmir Impressionist Sky islandzkie swetry lopi Jaipur Hat jedwab bourette jedwab traumseide jedwabny sweter Justyna Lorkowska kardigan Karkonosze kaszmir kelebek bawełna motylek kid seta Gepard Kid Silk kiddy's mohair ISPE kitchener Knit Pro Knitting for Olive kocyk dla dziecka kolczyki kolczyki rivoli Swarovski kolory Koniec świata kot książki lace Lace Lux Lana Grossa Lanesplitter skirt Lang Yarns len letni sweter na drutach loden macooncolor Malabrigo Manos Marte Matisse Blue mechita merino Merino 400 Lace Color merino sweter szary męski sweter mille colori baby mille colori big missoni mohair Mohair by Canard mural Muzyka narzęzia nauka Normandia Noro Ochre organico Out of Darkness Pan tu nie stał panda Pat Metheny patina Persia Pięćdziesiąt twarzy Greya Piosenka o końcu świata piórkowy sweter Playa podróże Pokoje pod Modrzewiem powidła Praga próbka przelicznik jednostek przepisy przędzenie rękawy Rios Riva rivoli rzędy skrócone seidenstrasse shadow wraps skarpetki na drutach sklep Makunki Sock sock Malabrigo soft bamboo Solare Mondial spotkania dziewiarek spódnica na drutach storczyki Storm street chic surf Swarovski sweet dreams sweter na drutach sweter na drutach z mohairu Szal Citron szal estoński szal na drutach Szklarska Poręba Szklarska Poręba Karkonosze sznurek bawełniany sznury szydełkowo-koralikowe szydełko szydełko tunezyjskie Światowy Dzień Dziergania w Miejscach Publicznych techniki Toho triologie Turner tutorial tweed Twins Campolmi Vaa wakacje wełna Wenecja Whales Road Wilno włóczka na szal włóczka ręcznie farbowana wnętrza Wrocław wykończenia zagroda zamówienie Zapach Trzcin ZickZack zitron

Translate