Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alpaca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alpaca. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 września 2015

Nie wszystko jest dla dzieci

Do napisania tego posta natchnęły mnie dzisiaj dwie klientki. Obie chciały kupić włóczki dla dzieci, choć każda na zupełnie inne wyroby. Tak trochę na marginesie, to jedna była z Islandii i chciała kupić wełnę wyprodukowaną w Polsce. Z dużą przykrością jej powiedziałam, że niestety takowych właściwie nie ma. Smutno mi się trochę zrobiło, bo Pani Islandka zapytała, czy owiec nie mamy. No mamy i co z tego. Produkcji przemysłowej nie ma, chyba że o czymś nie wiem. Ale wracając do tematu, obie Panie łączyło to, że chciały włóczkę dla dziecka i obie skierowały swoją uwagę na alpakę. I obydwóm Paniom ją odradziłam. Nie pierwszy to raz, kiedy śliczne kolory alpaki przyciągają uwagę, a w dodatku wzory publikowane przez niektórych producentów sugerują, że z alpaki można dla niemowlaka zrobić np. czapkę. Szczególnie jeśli w nazwie jest "baby alpaca" to samo się skojarzenie nasuwa. Może więc i można. Nikt nie zabroni. Ale ja odradzam i już. Wyjaśnię to mniej wtajemniczonym.

Alpaka jest zwierzęciem często mylonym z lamą, z którą oczywiście ma coś wspólnego, ale nie jest to nazwa, którą można stosować zamiennie. Nie mam zamiaru wnikać w szczegóły natury przyrodnoczo-hodowlano-jakiejś, bo nie o to nam chodzi, tylko o wełnę, wełnę z alpaki  o bardzo ciekawych właściwościach. Jest włóknem dość luksusowym, bo produkuje się jej zdecydowanie mniej, niż wełny z owiec. Jest miękka, jest lekka, jest bardzo ciepła, jest wytrzymała, ale... posiada niewielki włosek. Ten włosek właśnie sprawia, że niektóre bardzo wrażliwe osoby mogą narzekać na "podgryzanie". O ile zawsze na pytanie "czy włóczka gryzie" odpowiadam, że to sprawa absolutnie indywidualna, o tyle jeśli mam informację, że to na wyrób dla małego, podkreślam małego dziecka, to mówię, że gryzie. I chodzi mi głównie o te małe kłaczki, które po prostu mogą takie małe dziecko drażnić, dostawać się do oczu, czy buzi, bo taki mały człowiek do buzi pakuje co chce. Ważne też moim zdaniem jest to, że "baby alpaca" to nie jest "alpaka dla dzieci", ale włóczka wykonana z pierwszego strzyżenia młodej alpaki. Takie włókno jest najbardziej cenione, ze względu na swoje właściwości. Jest najdelikatniejsze i najdroższe. Oczywiście jak ktoś bardzo chce, to może zrobić z takiej włóczki sweterek dla dziecka, ale proponuję żeby nie robić jednak czapeczek dla niemowlaka. Z tego samego zresztą powodu odradzam moher. Myślę, że ważną informacją o wełnie z alpaki jest to, że może (choć nie musi i nie zawsze będzie) alternatywą dla osób uczulonych na owczą wełnę, a to ze względu na zdecydowanie mniejszą zawartość lanoliny, bo to właśnie ona jest często przyczyną alergii. Także ze względu na niewielką ilość tej substancji, wełna z alpaki mniej się brudzi. Przypomnę też już tak na koniec, że wyrobów z alpaki nie czyści się chemicznie, ale pierze w delikatnych środkach piorących, można nawet w szamponie do włosów delikatnych :) I ręcznie, nie w pralce, bo za to można pójść do piekła :)


Jak widać alpaki to urocze stworzenia, hoduje się je także z powodzeniem w Polsce, choć jeszcze nie na dużą skalę. Raczej jest to hodowla niszowa. Wykorzystywane są natomiast do terapii różnych schorzeń, bo kontakt z nimi wpływa pozytywnie na ludzką psychikę. Bardzo to więc sympatyczne i przydatne zwierzaki.

Moje dzieci chodziły w swetrach z przaśnej polskiej wełny od górali, ale nie robiłam im z nich czapek, ani swetrów noszonych na prawie gołe ciałko. Raczej były to swetro-kurtki. Alpaki choć nieporównywalnie delikatniejsza też bym im nosić nie kazała, jeśli miałaby mieć styczność z ich delikatną wówczas skórą. Ale kiedy oni byli mali, to takich włóczek u nas nie było, nawet mi się o nich nie śniło. Dzisiaj już mi się nie tylko śni, ale nawet mogę sobie robić piękne swetry i to ze 100% alpaki. W opisach wyrobów gotowych często czytam, że wyrób jest z alpaki, a jak się wczytać w skład to włókna tego jest niewiele. Ale hasło "alpaka" działa, bo to w końcu włókno zwane "wełną bogów", jako że nosili je inkascy królowie :) Więc do dzieła, niedługo chłodniejsze (NARESZCIE!) dni i czas zacząć myśleć o ciepłych swetrach z alpaki. Niekoniecznie dla dzieci. No chyba, że bardzo ktoś chce.

DODANE: W temacie alpak jeszcze. Gapa ze mnie okropna, bo nie napisałam wcale o jedynym gatunku włóczki alpakowej, którą mogę dzieciom ciut większym polecić. Także wrażliwcom. Mowa o royal alpace czyli najdelikatniejszym jej rodzaju, który stanowi zaledwie 1% całej produkcji alpakowej wełny. Ma takową w swojej ofercie chociażby jeden z moich ulubionych producentów czyli Zitron Atelier. Specjalnie dzisiaj jeszcze raz pomiziałam i stwierdzam, że to miodzio :) Jest rzeczywiście najdelikatniejsza.
DODANE kolejne :) : Szybka reakcja i wiadomości z pierwszej ręki, nie bezpośrednio, ale od Pana Zitrona - tak jak pisałam alpaki są hodowane także w Polsce i generalnie mogą być hodowane wszędzie. Jednak najlepsza gatunkowo wełna pochodzi od alpak żyjących tam, gdzie są bardzo duże różnice temperatur tj. np. -30 st/+30 st., a takie różnice są właśnie w peruwiańskich Andach. Biorąc pod uwagę zmieniający się u nas klimat może jesteśmy na dobrej drodze, żeby takie różnice temperatur też osiągnąć? Choć alpakę baaaardzo lubię, to chyba jednak aż takich zmian klimatycznych sobie nie życzę. Tropikalnego lata mam już powyżej kokardek i naprawdę z utęsknieniem czekam dnia, kiedy założę na siebie sweterek. Np, z alpaki, a co.

czwartek, 24 października 2013

Color Affection

Właściwie od kiedy go zobaczyłam, to chciałam go mieć. I był to pierwszy wzór płatny, jaki nabyłam, bo w sieci bezpłatnych mnogość, więc generalnie wąż wyje, syczy i wije się, kiedy mam jakiś kupić. W tym przypadku się zbyt długo nie zastanawiałam. I żeby była jasność naprawdę doceniam pracę, jaka wiąże się z przygotowaniem opisu wzoru tego, czy innego.
Nie miał on jednak jakoś szczęścia i swoje odleżał najpierw zanim go zrobiłam, a później zanim go obfotografowałam. A raczej zdjęcia zrobiła w końcu Mania i to przy jej domu zdjęcia były robione. Pojechałam dziś do niej, bo Mania zaraziła się manią robienia na drutach, ale ma jeszcze trochę problemów ze zrozumieniem, o co chodzi w ażurach. No to wykorzystałam i ją, i piękną jesienną pogodę, żeby pochwalić się moim Color Affection.




Na Ravelry jest wiele wersji kolorystycznych, ale ja uznałam, że na tak fajny wzór zasługuje jedyny słuszny poza szarym kolor i dlatego powstał w zieleniach różnych. Ale chyba zrobię jeszcze w szarościach... i może w brązach... i może fioletach? Trudno wybrać coś. Tym bardziej się denerwuję, bo aktualnie obniżka na włóczki Dropsa z alpacą w e-dziewiarce. Więc jakby co, to trzeba się szybko decydować! Później też można :)


I jeszcze obowiązkowe dane techniczne:
Wzór - oczywiście  Color Affection
Włóczka - Alpaca Drops - po dwa motki kolorów 7238, 7240 i chyba 7815 (taki szarozielony)
Druty -KP 3

Wiem, wiem, zdjęć sporo, ale wszystkie mi się podobają i nie wiedziałam, które wybrać, więc jak już są, to co będą leżeć w komputerze. 
To poniżej jest troszkę w cieniu, bo Mania tak się na moim pięknym szalu skupiła, że nie zauważyła, że jakby w cieniu nieco jestem i może twarz mi widać, ale szal troszkę się schował :) Ale tu chciałam pokazać jeszcze coś...


A mianowicie bransoletkę, jaką zrobiłam do szala. Też jest w pięknych zieleniach i raczej się z nią nie rozstanę. Bo większość rzeczy z biżuterii, które robię jakoś szybko mi z rąk znika i nawet nie mam kiedy ich pokazać na blogu. Nie narzekam, Boże broń! Wręcz przeciwnie, cieszę się, gdy znajdują uznanie.

 

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze, jakie zostawiacie - dodają mi skrzydeł i nie muszę do tego wcale pić obrzydliwie słodkich napojów gazowanych.

Przy okazji tej "sesji" powstały też zdjęci innego szala, więc zaglądajcie do mnie, jeśli Wam się podobało!

czwartek, 3 października 2013

Sweet Dreams - Aniołek

Prawdę mówiąc nie mogłam się doczekać, żeby bezczelnie pochwalić się tym "właściwym" słodziakiem. Dziergało się już łatwiej, bo wiedziałam co mnie czeka. Tym razem z włóczki Alpaca Lace Cascade Yarn. Włóczka miła i łatwiejsza przy koralikach i pikotkach od Merino Lace, z której robiłam poprzedni. Przed zblokowaniem szal wyglądał nędznie, jak splątany zwój włóczki, na który ktoś rzucił sporo (ok. 800!) koralików. Ale my dziewiarki wiemy, że dopiero po zblokowaniu szal przemienia się z brzydkiego kaczątka w łabędzia i tak się też stało. Koralików na zdjęciach nie widać, bo są właściwie przezroczyste z tęczowym połyskiem, więc trzeba mi wierzyć, że tam są w dużych ilościach. W słońcu mienią się przepięknie. Dobrałam takie, żeby pasowały idealnie do sukni mojej chrześnicy. Specjalnie byłam u krawcowej, żeby wcześniej dobrać kolor włóczki i koralików. Dla mnie wygląda jak anielskie skrzydła u jestem z niego dumna :) Uwaga, zdjęć jest sporo, bo nie mogłam się opanować i wiem, zero skromności, ale strrrrrrasznie mi się podoba! Le voila:






Dane techniczne
wzór Sweet Dreams
włóczka Alpaca Lace Cascade Yarns - motek i naprawdę ciut z drugiego
druty HH 3,75 oraz KP 4
koraliki FP crystal AB - 19 paczek po 40 szt! czyli ok 760 (Boże, dobrze, że wcześniej nie liczyłam....)

A teraz czekam na komentarze - proszę się zachwycać, podziwiać i chwalić!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

alize flower alpaca alpaka Alta moda Alpaca Lana Grossa komin otulacz Aniversario Artesano audiobook Ayatori bamboo fine bambus Batik bawełna bawełna anilux bawełna turkusowy beret biżuteria Boo Knits bouclé Bransoletka Caprice bransoletki z koralików bransoletki z koralików Toho Bretania Brushed Lace Candombe cascade yarns Cereza champagne chevron chiagoo Chorwacja chusta na drutach chusta na szydełku Cleopatra Wrap color affection czapka czapka na drutach Czesław Miłosz delicious delight dodatki na drutach dodatki na szydełku donegal Dream team dreiklang drops Drutozlot druty e-dziewiarka Ella Elton entrelac extra klasse fair island Feng Shui filigran Zitron Filisilk frędzle ginkgo granny square greina Hania Maciejewska himalaya kasmir Impressionist Sky islandzkie swetry lopi Jaipur Hat jedwab bourette jedwab traumseide jedwabny sweter Justyna Lorkowska kardigan Karkonosze kaszmir kelebek bawełna motylek kid seta Gepard Kid Silk kiddy's mohair ISPE kitchener Knit Pro Knitting for Olive kocyk dla dziecka kolczyki kolczyki rivoli Swarovski kolory Koniec świata kot książki lace Lace Lux Lana Grossa Lanesplitter skirt Lang Yarns len letni sweter na drutach loden macooncolor Malabrigo Manos Marte Matisse Blue mechita merino Merino 400 Lace Color merino sweter szary męski sweter mille colori baby mille colori big missoni mohair Mohair by Canard mural Muzyka narzęzia nauka Normandia Noro Ochre organico Out of Darkness Pan tu nie stał panda Pat Metheny patina Persia Pięćdziesiąt twarzy Greya Piosenka o końcu świata piórkowy sweter Playa podróże Pokoje pod Modrzewiem powidła Praga próbka przelicznik jednostek przepisy przędzenie rękawy Rios Riva rivoli rzędy skrócone seidenstrasse shadow wraps skarpetki na drutach sklep Makunki Sock sock Malabrigo soft bamboo Solare Mondial spotkania dziewiarek spódnica na drutach storczyki Storm street chic surf Swarovski sweet dreams sweter na drutach sweter na drutach z mohairu Szal Citron szal estoński szal na drutach Szklarska Poręba Szklarska Poręba Karkonosze sznurek bawełniany sznury szydełkowo-koralikowe szydełko szydełko tunezyjskie Światowy Dzień Dziergania w Miejscach Publicznych techniki Toho triologie Turner tutorial tweed Twins Campolmi Vaa wakacje wełna Wenecja Whales Road Wilno włóczka na szal włóczka ręcznie farbowana wnętrza Wrocław wykończenia zagroda zamówienie Zapach Trzcin ZickZack zitron

Translate