piątek, 27 czerwca 2014

W poszukiwaniu ideału


Do sklepu z włóczkami przychodzą czasami mężczyźni. Bardzo rzadko się zdarza, że przychodzą kupić coś dla siebie. Jeśli już to raczej w celu reperacji posiadanego ubrania albo żeby wykorzystać włóczkę w celach dla dziewiarek nietypowych. Np. do tworzenia modeli statków - liny okrętowe malutkie i cieniutkie są potrzebne. Albo w celu stworzenia siatki maskującej, bo teraz popularne są takie różne gry i zabawy w wojsko itp. Częściej przychodzą przysłani po uzupełnienie brakującego moteczka z kartką lub banderolką w dłoni. Albo po jakieś akcesoria. Czasami przychodzą kupić prezent i wtedy coś tam mniej więcej wiedzą, ale niekoniecznie do końca. Potrzebują podpowiedzi. A mi wtedy zawsze przypomina się pewna wizyta w sklepie z biżuterią w wigilię Bożego Narodzenia. Kupowałam jeszcze jakiś drobiazg i z wielką uciechą obserwowałam wpadających do sklepu mężczyzn, którzy z obłędem w oczach rzucali się na sprzedawczynię szukając u niej pomocy. Bo trzeba w końcu coś kupić, ale co!? Cokolwiek! No więc ja panów przychodzących do sklepu z włóczkami podziwiam, bo prezent bliski sercu dziewiarki chcą kupić i chętnie im pomagam. Dobrze jest jeśli wiedzą chociaż jaki kolor lubi ta, która ma być obdarowana. 

źródło - tam też więcej mężczyzn
znudzonych zakupami
Największą grupę mężczyzn przychodzących do sklepu stanowią jednak ci, którzy są dla kobiet w tym momencie tłem, osobą towarzyszącą, za kierowcę robią, jak zwał tak zwał. Najczęściej zasiadają od razu na kanapie i starają się spokojnie czekać. To "spokojnie" ma różny wymiar czasowy. Podziwiam szczerze niektórych, którzy wykazują się naprawdę świętą cierpliwością i z zupełną obojętnością obserwują, jak kobieta, z którą przyszli bierze do ręki każdy znajdujący się w sklepie motek, odkłada go, a potem jeszcze raz go bierze i tak nawet kilka razy. Ci zasługują naprawdę na medal! Są też tacy, którzy doradzają nawet, choćby w kwestii kolorów. No to już dla mnie mistrzowie. No i wreszcie są, naprawdę są tacy, którzy na pytanie, którą włóczkę wziąć "tę czy tę?", odpowiadają - uwaga! - "weź obie, kochanie". No jak się nie zakochać w takim? No jak? Normalnie powstrzymywać się trzeba, bo zajęci są przecież przez te, co ich przyprowadziły... Szczęściary...
Niestety są też tacy, co popędzają swoje kobiety normalnie okropnie! I taka biedna dziewiarka się stresuje i zdecydować nie może i ja jej współczuję bardzo i radzę na przyszłość przyjść samej. 


29 komentarzy :

  1. Chciałabym to zobaczyć na własne oczy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No cóż pozazdrość takiej postawy :"weź obie kochanie". Mi się to nie zdarzyło i wiem, że mój Pan nie grzeszy cierpliwością więc zawsze idę do sklepu sama i sobie spokojnie mackam wszystkie moteczki. Nie ciągnę za sobą "ogonów", bo mnie tylko rozpraszają. Czasami Mój Pan czeka na mnie grzecznie w samochodzie. Więc nie jest tak źle mogło być gorzej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, ja też zdecydowanie wybieram w tym przypadku samotność!

      Usuń
  3. :) Musi być ciekawe, oglądać takie akcje na co dzień :)) Mój mąż podchodzi do tematu włóczek z dużym spokojem, choć jak mu gadam o tym ponad godzinę to zaczyna przejawiać oznaki zniecierpliwienia. Natomiast czasem rzeczywiście mi doradza! Słyszałam nawet, że są tacy mężowie, którzy z własnej nieprzymuszonej woli proszą o naukę dziergania. To dopiero jest coś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to już jakieś ekstremum... Ja niestety znajduję mało zrozumienia, choć bywam wysłuchana.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię obserwować życie właśnie :)

      Usuń
  5. Chciałabym aby Mój powiedział "weź obie albo jeszcze jedną" ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam to szczęście, że mój małżonek zalicza się do grupy "weź obie" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrz komentarz wyżej :) Pozazdrościć!

      Usuń
  7. Jeśli mój zawita na Staszica, by kupić dla mnie prezent, to dla mnie NORD! W czerwieniach! Na sweterek! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko niech powie, że to dla Ciebie! Będę pamiętać!

      Usuń
  8. Jak bym o sobie czytała ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. To dobrze, że masz kanapę dla tych biednych czekających mężczyzn! *^o^*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci też czasami usiłują wysiedzieć :)

      Usuń
  10. Ale się ubawiłam przy porannej kawie ..południowej już raczej :)
    pozdrawiam, Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Uśmiech na co dzień - ważna rzecz :)

      Usuń
  11. Wprawdzie moj maz nalezy do gatunku " kup obie " i samodzielnego dokupienia tego co akurat zabrakło , ten z banderolą , ale wole sama spędzać czas w sklepie z wloczka .To jest mój czas i moja przyjemnosc .Mam jeszcze kuzyna , ktory zawsze z podziwem mowi " daj zonie worek nici i zobacz masz swiety spokój na caly dzien ."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, worek nici zapewnia święty spokój na długo :)

      Usuń
  12. Zdjęcie jest oskie i wpis bardzo trafny. Od razu męża zawołałam zeby zobaczył, bo od rana podziwiam moteczki socka malbrigo, oglądam w różnym świetle, przytulam i boję się co myśli. A przecież nie tylko on ma taką zamotaną żonę! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja ostatnio wybrałam się do włóczkowego sama, właśnie żeby cierpliwości mojego (niezmiernie cierpliwego i życzliwego w temacie włóczkowym i nie tylko) mężczyzny nie nadwyrężać. Wróciłam do domu z niewielkim pakunkiem i po chwilowej fascynacji tym co kupiłam, zaczęłam wzdychać nad tym, czego nie kupiłam, a kupić mogłam/należałoby i jakiem mam wspaniałe plany względem tych włóczek, których nie kupiłam (tych których kupiłam oczywiście też). Efekty był taki, że następnego dnia mój cudowny mężczyzna oświadczył, że zanim załatwimy to, co mamy w planie, to musimy podjechac jeszcze po te włóczki, których wczoraj nie kupiłam;)
    No i jak tu takich mężczyzn nie uwielbiać...
    Wszystim życzę wyrozumiałych mężczyzn!

    OdpowiedzUsuń
  14. to mam szczescie, bo tez mi sie taki wyrozumialy egzemplarz trafil ;)
    Pozdrawiam serdecznie i wszystkim takich mezow zycze ;D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

alize flower alpaca alpaka Alta moda Alpaca Lana Grossa komin otulacz audiobook Ayatori bamboo fine bambus Batik bawełna bawełna anilux bawełna turkusowy beret Boo Knits Bransoletka Caprice bransoletki z koralików bransoletki z koralików Toho cascade yarns champagne chiagoo Chorwacja chusta na drutach chusta na szydełku Cleopatra Wrap color affection czapka czapka na drutach Czesław Miłosz delicious delight dodatki na drutach dodatki na szydełku donegal Dream team dreiklang drops Drutozlot druty e-dziewiarka Ella entrelac extra klasse fair island Feng Shui filigran Zitron Filisilk frędzle ginkgo granny square greina Hania Maciejewska himalaya kasmir islandzkie swetry lopi jedwab bourette jedwab traumseide jedwabny sweter Justyna Lorkowska Karkonosze kaszmir kelebek bawełna motylek Kid Silk kiddy's mohair ISPE kitchener Knit Pro kocyk dla dziecka kolczyki kolczyki rivoli Swarovski kolory Koniec świata kot książki lace Lace Lux Lana Grossa Lanesplitter skirt Lang Yarns len letni sweter na drutach loden Malabrigo Manos merino Merino 400 Lace Color merino sweter szary męski sweter mille colori baby mille colori big missoni mohair mural Muzyka narzęzia nauka Normandia Noro organico Out of Darkness Pan tu nie stał panda Pat Metheny patina Pięćdziesiąt twarzy Greya Piosenka o końcu świata podróże powidła Praga próbka przelicznik jednostek przepisy przędzenie rękawy Rios Riva rivoli rzędy skrócone seidenstrasse shadow wraps skarpetki na drutach Sock soft bamboo Solare Mondial spotkania dziewiarek spódnica na drutach storczyki street chic surf Swarovski sweet dreams sweter na drutach sweter na drutach z mohairu Szal Citron szal estoński szal na drutach Szklarska Poręba Szklarska Poręba Karkonosze sznurek bawełniany sznury szydełkowo-koralikowe szydełko szydełko tunezyjskie Światowy Dzień Dziergania w Miejscach Publicznych techniki Toho triologie tutorial Twins Campolmi Vaa wakacje wełna Wenecja Wilno włóczka na szal wnętrza Wrocław wykończenia zagroda zamówienie zitron