Mam nadzieję, że długi majowy weekend upłynął wszystkim mnie odwiedzającym równie miło, jak mi. Szkoda tylko, że tak szybko, buuuu.... Wszystko co dobre, za szybko się kończy! Ja zrealizowałam większość planów, jakie na te kilka dni wolnych poczyniłam. Był odpoczynek i sprzątanie, były odwiedziny u znajomych i rodziny, było dzierganie i był sport. Nawet w kinie byłam! I na kawce z ciastkiem!
Ale nie znalazłam w tym wszystkim czasu na zrobienie zdjęć moich nowych sweterków. A są, nieskromnie powiem - baaaardzo ładne. Trzeba więc uzbroić się w cierpliwość, a na razie pochwalę się prezentem, jaki sprawiłam sobie na 4 urodziny mojego bloga :) Przy okazji uchylę rąbek tajemnicy i kawałek nowego sweterka jednak pokażę.