piątek, 1 maja 2020

Willow czyli wiosenne liście

Jaka jest sytuacja ogólna - wiadomo. Nie będę się specjalnie na ten temat rozpisywać, bo każdy ma już z pewnością dosyć wiadomości, którymi jesteśmy dosłownie bombardowani za pośrednictwem różnych mediów. Ale muszę troszkę opisać, co się dzieje u mnie. Po pracowitym bardzo styczniu-lutym, bo ferie to okres, kiedy zdecydowanie mam co robić, nastał w pensjonacie wymuszony zastój. Nie ma co myśleć o tej pustej połowie szklanki, więc starałam się i staram nadal spożytkować ten czas. Trochę farbowałam, sporo robiłam na drutach. Ale nie miałam i w sumie nadal nie mam weny do zdjęć. Nie lubię, jak są robione na siłę, więc nie robiłam ich właściwie wcale. Dzięki temu, że znowu zaczęliśmy chodzić do lasu i w góry, okazji będzie w końcu chyba więcej i będę się starała pokazać, co w ostatnich miesiącach udało mi się wydziergać.

Robiąc ten szal cały czas myślałam o wiośnie :) Bo tak mi się właśnie te delikatne liście kojarzyły. I chociaż u mnie w górach jeszcze ta wiosna tak w pełni nie jest widoczna, to jednak drzewa zaczęły się już zielenić i mogły mi posłużyć za tło. Z przyjemnością więc chwalę się brioszkowym szalem Willow.




Odważyłam się go zrobić z delikatnego moheru z jedwabiem i nie powiem, pierwsze rzędy nie były przyjemne w robieniu. Przy tej grubości, a raczej cienkości, ciężko mi było złapać rytm. Po kilku jednak rzędach już było tylko przyjemnie, bo wzór jest bardzo prosty i intuicyjny. Pod warunkiem oczywiście, że potrafi się robić brioszkę! Wcześniej robiłam tym sposobem tylko niewielkie rzeczy, więc było to dla mnie wyzwanie. Ale opanowałam i już mi nie straszna. Z pewnością będę robić kolejne rzeczy, bo podoba mi się bardzo taka struktura dzianiny.


Wybrałam kolory, które lubię. A ich połączenie bardzo mi odpowiada. Popiel wiadomo :), zawsze dobry. A ten żółty, nie jest taki żółty naprawdę tylko z lekką domieszką oliwki. Trudny do złapania kolor. Do opisania w sumie też.


Technicznie:
Wzór Willow z książki Nancy Marchant "Knitting Fresh Brioche", dzięki której już mi brioszka nie straszna. Bardzo pomocna pozycja i cieszę się, że w końcu do niej zajrzałam, choć na mojej dziewiarskiej półce jest od hm... dawna.
Włóczka to Kid Seta z firmy Gepard w kolorach 510 i 926 czyli mieszanka moheru i jedwabiu. Zużyłam po ok 1,5 motka z obu kolorów. A szal jest spory!
Druty HiyaHiya r. 3,75







31 komentarzy :

  1. Absolutnie przepiękny i taki subtelny. Chociaż żółty to nie mój kolor to z szarym dobrze się komponuje. Udanej majówki😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ja kiedyś też uważałam, że żółty to kompletnie nie mój kolor. A teraz go bardzo lubię, chociaż nie w każdym wydaniu. A w zestawieniu z szarościami - bardzo mi się podoba. Dlatego po długim zestawianiu ze sobą kolorów wybór był dla mnie oczywisty!

      Usuń
  2. Cudowny! Dobrane kolory i wzór sprawiają, że ma się wrażenie, iż szal jest częścią natury, na której tle jest fotografowany.
    Miło Cię Makunko znowu zobaczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że jeszcze o mnie ktoś pamięta :)
      Taki właśnie był pomysł na zdjęcia :) Cieszę się, że się udało!

      Usuń
  3. Piękny, świetne połączenie kolorów��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Wzór mi się spodobał już dawno :)

      Usuń
  4. Połączenie popielu i żółtego zwróciło moją uwagę już wcześniej w szarej chuście z żółtym zakończeniem "nopkami".Podoba mi się szalik choć brioszki dzianej nie próbowałam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję czujności, bo to praktycznie te same kolory! Nawet ta żółć nie jest do końca żółta w obu dzianinach :) Trudno więc ukryć, że takie połączenie jest mi bliskie!

      Usuń
  5. Szal przepiękny, ale nie mogę się również napatrzeć na Ciebie i cudne otoczenie- genialne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie! Na zdjęciach trudno oddać urodę tego miejsca, ale zawsze chcę choć troszkę pokazać, bo pięknie jest wokół mnie :)

      Usuń
  6. Piękny szal i piękne zdjęcia. To zestawienie kolorystyczne przypomina mi kamienie porośnięte mchami w takiej właśnie oliwkowo siarkowej zieleni, chciałam to kiedyś odtworzyć w jakiejś dzianinie. Na razie jeszcze do tego nie doszłam, za to z wielką przyjemnością podziwiam Twój brioszkowy szal. Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Różne brałam pod uwagę zestawy kolorystyczne, ale cieszę się, że właśnie taki wybrałam. Powiem szczerze, że szczególnie ten "żółty nie żółty" ma tu największy wpływ :) I ja pozdrawiam!

      Usuń
  7. Absolutnie przepiękny!!!! i o ile ten odcień żółtego indywidualnie, to dla mnie odcień straszny, robię się sina, bez koloru, to razem z szarością nabrał szlachetności i urody. Piękny, co tu dużo pisać.
    Dla mnie brioszka to ciagle jest nieodkryty ląd. Dobrze wiedzieć, że coś jeszcze jest przede mną.
    Mieszkasz w pięknym miejscu i zazdroszczę ci, że możesz z niego korzystać. Ja od poniedziałku po raz pierwszy od 7 tygodni będę mogła wyjść z domu.
    Pozdrawiam zza chmur, ale gorąco:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie obawiaj się brioszki, jest naprawdę prosta, a efekty super! A najlepsze jest to, że można się znowu czegoś uczyć :)
      Mam nadzieję, że kiedyś do mnie zawitasz, poznamy się pozawirtualnie i będziesz mogła nacieszyć się moją okolicą!
      Pozdrowienia z gór!

      Usuń
  8. O, jak dawno Cię tutaj nie było! Piękny szal. DO tej pory podziwiałam brioszkę z grubszych włóczek i całkiem niedawni zastanawiałam się, jak wyglądałaby w cieniutkich moherach. Już wiem, że cudnie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mi miło, że ktoś moją nieobecność zauważa :) Czasami mam wrażenie, że blogi nie są już odwiedzane i czytane, a tu miła niespodzianka!
      Wygląda pięknie i nie można się zniechęcać na początku, bo robótka "nie ma wyglądu" i niezbyt przyjemnie się robi, ale warto! I ja pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Brakowało mi Ciebie i Twoich pięknych dzianinek:)))Szal Cudo ,muszę nauczyć się brioszki:)))serdecznie Cię pozdrawiam Makunko:)))))!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę działasz na mnie motywująco tym, że odczuwałaś brak moich wpisów :) Postaram się, by było ich więcej, bo mam sporo rzeczy do pokazania ;) Naucz się koniecznie, otwiera to całe morze możliwości. Aktualnie robię sweter, wprawdzie brioszką jednokolorową, ale to już całkiem łatwizna :) Pozdrowienia!

      Usuń
  10. Świetny szal, pomysł rewelacja, pewnie z niego skorzystam również wykorzystując moher. Pozdr z Gór Suchych to pasmo Sudetów Srodkowych

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda zjawiskowo, zdjęcia piękne i jak zawsze inspirujesz Makunko:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Już nie mogłam się doczekać nowego wpisu, ale jest i to jaki! Przecudny szal pięknie pokazany! Kolory dzianiny idealnie korespondują ze scenerią. Gratuluję i podziwiam zarówno dzierganie jak i fotografowanie. Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezmiernie mi miło, dziękuję! Aż trudno mi uwierzyć, że ktoś czeka na moje wpisy i bardzo mnie to dopinguje! Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  13. Cóż za przepiękny szal! Zrobiłabym dla córki do jej stroju ślubnego :)
    Czy można liczyć na udostępnienie schematu wzoru?
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję!
      Niestety nie mogę udostępniać schematu, ale podałam książkę, w której go można znaleźć. Myślę, że spokojnie można ją w sieci zamówić, a naprawdę warto, bo poza wzorami jest tam również dużo wiedzy o brioszce. Książka jest po angielsku, ale ze zdjęciami i schematami.
      Ja również pozdrawiam!

      Usuń
    2. ...oj,to szkoda :(
      Niestety nie jestem na tyle biegła w jęz.angielskim. A umiejętności kończą mi się na prostym ściegu angielskim lub patentowym. Sama nie zrobię tych liści :(
      No trudno. Proszę jak najczęściej pokazywać swoje prace, bo zawsze są piękne i eleganckie!

      Usuń
  14. Dłuuuuugo czekałam na kolejny wpis, no i jest! Poprzeczka jak zawsze wysoko zawieszona - wzór, wykonanie, szlachetna włóczka - rewelacja! Szarość doskonale wygląda w każdym połączeniu. Osobiście dla siebie żółtego bym nie wybrała, bo wyglądam w nim jak ciężko chora, ale chętnie podziwiam go na innych osobach (zresztą kilku innych kolorów też to dotyczy).
    Miło znowu zobaczyć kolejny wpis i piękne zdjęcia. Wiele lubianych przeze mnie blogów umarło śmiercią naturalną, przykro byłoby stracić przyjemność czytania Twojego :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja ciągle wracam do tego wpisu, bo nie mogę się napatrzeć, jak pięknie moher wygląda w brioszce! Już zamówiłam wspomnianą wyżej książkę i obmyślam kolory jakich użyję... Pani blog, Makunko, jest niezwykle inspirujący. Najwięcej się tu nauczyłam i dowiedziałam. Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

alize flower alpaca alpaka Alta moda Alpaca Lana Grossa komin otulacz Aniversario Artesano audiobook Ayatori bamboo fine bambus Batik bawełna bawełna anilux bawełna turkusowy beret biżuteria Boo Knits bouclé Bransoletka Caprice bransoletki z koralików bransoletki z koralików Toho Bretania Brushed Lace Candombe cascade yarns Cereza champagne chevron chiagoo Chorwacja chusta na drutach chusta na szydełku Cleopatra Wrap color affection czapka czapka na drutach Czesław Miłosz delicious delight dodatki na drutach dodatki na szydełku donegal Dream team dreiklang drops Drutozlot druty e-dziewiarka Ella Elton entrelac extra klasse fair island Feng Shui filigran Zitron Filisilk frędzle ginkgo granny square greina Hania Maciejewska himalaya kasmir Impressionist Sky islandzkie swetry lopi Jaipur Hat jedwab bourette jedwab traumseide jedwabny sweter Justyna Lorkowska kardigan Karkonosze kaszmir kelebek bawełna motylek kid seta Gepard Kid Silk kiddy's mohair ISPE kitchener Knit Pro kocyk dla dziecka kolczyki kolczyki rivoli Swarovski kolory Koniec świata kot książki lace Lace Lux Lana Grossa Lanesplitter skirt Lang Yarns len letni sweter na drutach loden Malabrigo Manos Marte Matisse Blue mechita merino Merino 400 Lace Color merino sweter szary męski sweter mille colori baby mille colori big missoni mohair Mohair by Canard mural Muzyka narzęzia nauka Normandia Noro Ochre organico Out of Darkness Pan tu nie stał panda Pat Metheny patina Persia Pięćdziesiąt twarzy Greya Piosenka o końcu świata piórkowy sweter Playa podróże Pokoje pod Modrzewiem powidła Praga próbka przelicznik jednostek przepisy przędzenie rękawy Rios Riva rivoli rzędy skrócone seidenstrasse shadow wraps skarpetki na drutach sklep Makunki Sock sock Malabrigo soft bamboo Solare Mondial spotkania dziewiarek spódnica na drutach storczyki Storm street chic surf Swarovski sweet dreams sweter na drutach sweter na drutach z mohairu Szal Citron szal estoński szal na drutach Szklarska Poręba Szklarska Poręba Karkonosze sznurek bawełniany sznury szydełkowo-koralikowe szydełko szydełko tunezyjskie Światowy Dzień Dziergania w Miejscach Publicznych techniki Toho triologie Turner tutorial tweed Twins Campolmi Vaa wakacje wełna Wenecja Whales Road Wilno włóczka na szal włóczka ręcznie farbowana wnętrza Wrocław wykończenia zagroda zamówienie Zapach Trzcin ZickZack zitron

Translate