wtorek, 19 listopada 2019

Love Note by Makunka :)

Do pensjonatu poza "normalnymi" gośćmi od czasu do czasu przyjeżdżają także bratnie dusze, znaczy się dziewiarki. Trochę ich już u mnie było, jedne na dłużej, inne na krócej. Nie mam tu na myśli oczywiście spotkań, których na razie było niewiele, bo raptem trzy i mam niedosyt. Ale nie o  tym mam teraz pisać :) Otóż jak przyjeżdżają dziewiarki, to oczywiście o włóczkach się rozmawia, robi się razem na drutach, inspiruje wzajemnie i uczy się zazwyczaj jedna od drugiej czegoś nowego. I ja to uwielbiam! 
Na początku jesieni była u mnie Magda z mężem, a w weekend przyjechała jeszcze inna Magda z rodzinką i tak wieczorem sobie siedziałyśmy i trajkotałyśmy, a tu nagle ta druga Magda przyniosła sweter. Prawdę mówiąc jak już sweter według tego wzoru nie raz widziałam, ale jakoś mnie nie uwiódł. Ale jak to w życiu bywa, na uwiedzenie też musi być czas odpowiedni i to był właśnie ten moment. Magda swoją wersję zrobiła z połączenia Mechity i moherku z jedwabiem - efekt był taki, że mi mowę na chwilę odjęło (a to coś znaczy!), po czym ochoczo rzuciłyśmy się we trzy do mojego magazynku, żeby dobierać i mieszać kolory. Okazało się to ponad moje siły, bo możliwości jest wiele i dają zupełnie różne efekty, a jeden piękniejszy od drugiego. 

Ostatecznie zrobiłam swoją wersję Love Note z farbowanej przeze mnie włóczki merino typu singiel, którą lada moment można będzie kupić w moim sklepie, a może kiedy to czytacie, to już tam jest :) Połączyłam ją z moherkiem z Mohair by Canard, którego kolor mnie urzekał, ale samodzielnie był zupełnie nie mój. W połączeniu zarówno jedna, jak i druga włóczka zyskała nowy wymiar i po prostu mnie zachwycił efekt. Tak, tak, zero skromności! Ale szczera jestem, a nie skromna.

I tak się jeszcze złożyło, że przyjechała kolejny raz, kolejna dziewiarka czyli Wiola, która już raz robiła mi zdjęcia czerwonego swetra i chusty testowanej dla Asji Janeczek. I miałam to szczęście, że akurat też chciała zrobić zdjęcia dla siebie, więc się wdrapałyśmy na Wysoki Kamień, żeby złapać zachodzące słońce. Efekty można zobaczyć nie tylko u mnie, ale także u Wioli, koniecznie zajrzyjcie, bo jest co podziwiać KLIK! Zdjęcia piękne i bardzo za nie dziękuję. 









A jeśli chodzi o sweter, to okazał się być projektem nie tylko niezwykle pobudząjącym wyobraźnię, ale także szybkim w wykonaniu (druty r. 6!) i mało włóczkochłonnym. Trudno uwierzyć, ale na swój zużyłam ok. 1,5 motka mojej farbowanej włóczki, plus trzy i troszkę moherku. Zostało mi tyle jeszcze, że chyba czapka mi wyjdzie. Zdjęcia były robione jeszcze przed praniem i uczciwię mówię, że sweter się sporo wyciągnął - oczywiście z pośpiechu i chęci natychmiastowego zrobienia tego swetra, próbki nie zrobiłam! Musiałam po praniu skrócić jeszcze zarówno korpus, jak i rękawy. Robiłam chyba rozmiar M, a lepiej byłoby S. W oryginalnym opisie sweterek jest krótszy i ma dłuższy od przodu tył modelowany rzędami skróconymi. Ja jednak takiego efektu nie lubię, wolałam taką luźniejszą, ale normalnej długości wersję.

Sweter na karczku ma spore ażurowe dziury, więc trzeba pod niego nosić jakiś topik, żeby nie świecić zbytnio kobiecymi wdziękami, no chyba że ktoś lubi, to oczywiście można. Na zdjęciu mam tylko cielisty biustonosz i też dało radę, nie jest źle.



Zdjęcia robiłyśmy aż do zachodu słońca ze sporym poświęceniem, bo wiał przeokrutny wiatr, który nam nie ułatwiał zadania. Muszę jednak przyznać, że był to wspaniale spędzony czas i ogromna przyjemność! Na kolejnych zdjęciach kolory są tym zachodem już mocno przekłamane, ale podobają mi się i nie zawaham się ich pokazać :)  Nie po to wymarzłam, żeby je w komputerze trzymać!







I na koniec moje ulubione zdjęcia z backstage'u :)




10 komentarzy :

  1. WOW! Bardzo atrakcyjny sweterek. A nie wieje przez te dziury?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wieje! Szczególnie, jak się jest na Wysokim Kamieniu, gdzie wiatr głowę urywa. A tak na poważnie, to niekoniecznie. To jest sweter, który nosi się raczej na coś.

      Usuń
  2. Bardzo, bardzo ładny! Kolor jest fantastyczny! Połączenie dwóch nitek, dało efekt, który bardzo mnie urzekł. Od początku przyglądam się temu projektowi. Nawet kupiłam wzór . Jednak ten dość spory ażur, z dużymi dziurami , trochę mi nie pasuje. U Ciebie wygląda bardzo pięknie i kobieco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się te dziury nie podobały. Ale jednak mi przypadł do gustu. Choć nosić go będę raczej na jakiś top. Myślę, że fajny będzie na lato również.
      To łączenie nitek z moherkiem jest super, bo z tej samej włóczki można absolutnie inny efekt uzyskać.
      Pozdrawiam Cię Danusiu serdecznie!

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dziękuję. W tekście nazwa wzoru jest aktywnym linkiem, pod którym można wzór kupić.

      Usuń
  4. Jak najbardziej dobrze zrobiłaś wrzucając tu wszystkie zdjęcia, każde rewelacyjne i jest się czym chwalić :)
    mnie akurat dziury trochę przerażają w tym miejscu ale Twój sweterek jest cudny kobiecy i tworzy z Tobą duet idealny :)
    połączenie z moherkiem - bajka, pozdrawiam również i super panią fotograf :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu! Wystarczy ubrać coś pod sweterek i po krzyku! Nie ma co się przerażać. Ja od początku zakładałam, że to będzie do noszenia na coś. A jak widać i bez dało radę. Choć na pewno nie w każdej sytuacji :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

alize flower alpaca alpaka Alta moda Alpaca Lana Grossa komin otulacz Aniversario audiobook Ayatori bamboo fine bambus Batik bawełna bawełna anilux bawełna turkusowy beret biżuteria Boo Knits bouclé Bransoletka Caprice bransoletki z koralików bransoletki z koralików Toho Bretania Brushed Lace Candombe cascade yarns Cereza champagne chevron chiagoo Chorwacja chusta na drutach chusta na szydełku Cleopatra Wrap color affection czapka czapka na drutach Czesław Miłosz delicious delight dodatki na drutach dodatki na szydełku donegal Dream team dreiklang drops Drutozlot druty e-dziewiarka Ella Elton entrelac extra klasse fair island Feng Shui filigran Zitron Filisilk frędzle ginkgo granny square greina Hania Maciejewska himalaya kasmir Impressionist Sky islandzkie swetry lopi Jaipur Hat jedwab bourette jedwab traumseide jedwabny sweter Justyna Lorkowska kardigan Karkonosze kaszmir kelebek bawełna motylek Kid Silk kiddy's mohair ISPE kitchener Knit Pro kocyk dla dziecka kolczyki kolczyki rivoli Swarovski kolory Koniec świata kot książki lace Lace Lux Lana Grossa Lanesplitter skirt Lang Yarns len letni sweter na drutach loden Malabrigo Manos Marte Matisse Blue mechita merino Merino 400 Lace Color merino sweter szary męski sweter mille colori baby mille colori big missoni mohair Mohair by Canard mural Muzyka narzęzia nauka Normandia Noro Ochre organico Out of Darkness Pan tu nie stał panda Pat Metheny patina Persia Pięćdziesiąt twarzy Greya Piosenka o końcu świata piórkowy sweter Playa podróże Pokoje pod Modrzewiem powidła Praga próbka przelicznik jednostek przepisy przędzenie rękawy Rios Riva rivoli rzędy skrócone seidenstrasse shadow wraps skarpetki na drutach sklep Makunki Sock sock Malabrigo soft bamboo Solare Mondial spotkania dziewiarek spódnica na drutach storczyki Storm street chic surf Swarovski sweet dreams sweter na drutach sweter na drutach z mohairu Szal Citron szal estoński szal na drutach Szklarska Poręba Szklarska Poręba Karkonosze sznurek bawełniany sznury szydełkowo-koralikowe szydełko szydełko tunezyjskie Światowy Dzień Dziergania w Miejscach Publicznych techniki Toho triologie Turner tutorial tweed Twins Campolmi Vaa wakacje wełna Wenecja Whales Road Wilno włóczka na szal włóczka ręcznie farbowana wnętrza Wrocław wykończenia zagroda zamówienie Zapach Trzcin ZickZack zitron

Translate