Koniec karnawału i faktycznie byłam na imprezie pod hasłem "Flower power", ale nie o tym dzisiaj będzie...
Jakiś czas temu pojawiła się taka śmieszna włóczka i nie dawała mi spokoju. Nie mogłam się jednak zdecydować na kolor, aż w końcu decyzja zapadła i wybór padł na beż z brązowymi dodatkami. Robi się z niej czapkę w błyskawicznym tempie, bo grubaśna jest i nie wymaga kombinowania. Mimo tego, że czapek nie lubię, noszę ją chętnie, ma w sobie coś, co wywołuje uśmiech :)
Dane techniczne - Włóczka Flowe Alize - 1 motek, druty KP 8
Mam nadzieję, że mieliście równie udaną niedzielę, jak ja. Wiosnę czuć już zdecydowanie w powietrzu!



