czwartek, 18 maja 2017

Niebo impresjonistów

Francja jest krajem w pewnym sensie bliskim memu sercu. Przez wiele lat uczyłam się języka francuskiego i nawet posiadam dyplom nauczyciela tego języka (sic!), choć dzisiaj już bym nie powiedziała, że władam nim biegle i nikogo bym z pewnością go nie nauczyła. Cóż, tak już jest, że jak się nie ćwiczy, nie używa itd, to umiejętność zanika. Niestety to nie jest jak jazda na rowerze. A szkoda. Coś tam jednak pamiętam i jakoś daję radę, o czym miałam okazję przekonać się w ostatnich dniach.

We Francji byłam kilka razy i całkiem sporo jej widziałam, nie byłam jednak nigdy na północy. Moim marzeniem był Mont-Saint-Michel, oglądałam to niezwykłe miejsce na zdjęciach i cichutko myślałam, że może kiedyś. No i nadarzyła się okazja! W styczniu, kiedy wspomniała mi o planowanej podróży moja dobra koleżanka, która lubi krótkie i dłuższe wycieczki, nawet przez myśl mi nie przeszło, że marzenie się zrealizuje. Decyzję podjęłam szybko, skuszona oczywiście tanim lotem. No i frrruuu, poleciałam do krainy impresjonistów!

Tak się akurat złożyło, że dosłownie chwilę wcześniej skończyłam robić sweter, który w sam raz wpisał się w tę podróż :)


Włóczka to Sock Malabrigo w kolorze? no jakim? No właśnie - Immpresionist Sky! Idealnie!
Zrobiłam go z niecałych trzech motków, na drutach 2,75. Wzór V-Aurora Asji Janeczek z bardzo niewielką modyfikacją - trochę mniejszy dekolt, żeby można było nosić bez bluzki pod spodem. Mogłam w sumie zrobić jeszcze mniejszy, żeby nie eksponował aż tak dekoltu. W czasie wycieczki służył mi także, jak widać na załączonych obrazkach, jako szalik, bo było jednak dość ciepło - w końcu mamy maj :)


Zdjęcia są zrobione w miejscowości Etretat, położonej nad kanałem La Manche, na wybrzeżu zwanym Alabastrowym (Cote d'Albatre) - oczywiście od koloru skał. Słynie ono z przepięknych klifów o wysokości ponad 70 metrów. Na zdjęciu poniżej widać, że na górę można wejść, a tuż obok jest też... pole golfowe! Tę klify z pewnością znają wielbiciele impresjonistów :)

Monet-Mer agitée à Etretat-MBA-Lyon.jpg

Tak, tak. To właśnie to piękne miejsce było inspiracją dla Claude'a Monet i nie tylko dla niego. Powyżej jeden z jego wielu obrazów, na których uwiecznił te cuda natury. Fantastycznie było zobaczyć to na własne oczy!

Claude Monet jeszcze pojawi się w kolejnych postach, bo byłam także w innej miejscowości, jak najmocniej z nim związanej. Żeby jednak nie przynudzać, albo stopniować napięcie - jak kto woli :), podzielę podróż, jak zwykle na kilka wątków.

Nie mogę się jednak powstrzymać, żeby jeszcze tutaj, przy poście z Etretat nie pokazać jeszcze kilku zdjęć, na pamiątkę dla mnie, a dla innych, by wzbudzić chęć odwiedzenia tego urokliwego miejsca.

27 komentarzy :

  1. Piękny sweterek :-D widziałam na żywo :-) idealnie wpisuje się w pejzaż - aż zazdroszczę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Nie ma czego zazdrościć, trzeba wsiadać w samolot i lecieć!

      Usuń
  2. piękne klimaty;) a przede wszystkim pięknie Ci w tym kolorze nieba a i projekt Asji nabrał swoistego uroku w Twoim wydaniu;) Baaaardzo mi się podoba;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm ... patrząc na Twoje zdjęcie z klifów w Etretat i zamieszczony niżej obraz Moneta , to zastanawiam się czy jego talent nie jest ciut przereklamowany ;)))
    Piękne okoliczności przyrody i piękny sweterek :))) Zainspirowałaś mnie zarówno do wybrania się w tamte okolice, jak i do wydziergania sobie takiego sweterka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to naraziłaś się krytykom sztuki :) Jedź koniecznie!

      Usuń
  4. Ależ ja lubię tak podróżować - z Tobą! i teraz mi powiedz, pytałaś gdzie mnie poniosło, bo myślałaś, że się spotkamy??? no ja nie mogę... Zjawiskowo pięknie się prezentujesz w tym odcieniu, nie mówiąc już o samym sweterku - bajka! pasuje Ci i niebo, i kraj impresjonistów :)
    Ale następnym razem jak tu zawitasz, daj znać - może i ja się wybiorę (jeszcze jesteśmy w de, ale już mam bliżej :) )
    buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak blisko? No proszę! Miałam się spotkać z Basią "Fanaberią", ale splot błędów technicznych niestety nam to utrudnił :( Trzeba się jednak więcej komunikować.
      No i cieszę się, że Twój projekt w moim wykonaniu Ci się podoba :) Buziaki!

      Usuń
    2. No może nie aż tak blisko, ale dla niektórych spotkań to "blisko" można zawsze nagiąć ;) :*

      Usuń
  5. Pięknie! I wśród klifów i sweterkowi na Tobie. Dekolt wydaje mi się idealny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Ze sweterka jestem zadowolona, myślę też, że te piękne widoki jeszcze podbiły jego urodę :)

      Usuń
  6. To się nazywa "the perfect match"! Zdjęcia też znakomite.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ty nie tylko pięknie dziergasz, ale też cudnie opowiadasz o podróżach i do tego te zdjęcia...
    Uwielbiam takie subiektywne relacje, więc życzę Ci wielu udanych wypraw!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo, tym bardziej, że będzie ciąg dalszy :)

      Usuń
  8. Ale tam tak pusto czy magia zdjęć? Bo jeśli pusto, to zazdroszczę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był piątek, więc jeszcze przed weekendem, i nie w pełni sezonu, więc ludzi mniej. No i pogoda wbrew pozorom była w kratkę, mogła przestraszyć. Normandia podobno słynie z deszczu i zmiennej pogody. Faktycznie starałam się tak fotografować, by pokazać okolicę, a nie ludzi :) Na szczęście tłumów nie było!

      Usuń
  9. Pięknie Ci w tym " Niebie Impresjonistów" jakoś widzę, że wszystkie dziergamy na niebiesko tej wiosny:) a u każdej z nas odcień tego koloru jest inny:) Śliczne zdjęcia zrobiłaś i takie ujęcia, że niemal czuje się wiatr we włosach i słyszy się krzyk mew i szum wody:) Cudnie, że spełniło się Twoje marzenie, i tak sobie pomyślałam: marzmy jak najwięcej a może i nam się spełni...
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na niebieski mnie wzięło, właśnie paznokcie na niebiesko pomalowałam :) I ja pozdrawiam, Tusiu!

      Usuń
  10. Przepiękna okolica, świetne zdjęcie - a seterek cudny. Zainspirowałam mnie swą podróżą i chętnie wybiorę się w to miejsce. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Mam nadzieję, że tam gdzie jesteś jest równie pięknie! A jeśli nie, w co wątpię, to jedź do Normandii!

      Usuń
    2. Pięknie jest, czekają na mnie 2 wycieczki do Pamukkale i Side. Normandia jest w palnie. Pozdrawiam i do zobaczenia wkrótce we Wrocławiu na Staszica.

      Usuń
  11. Kiedy w praczasach wkuwałem historię sztuki, zastanawiałem się, jak naprawdę wyglądają miejsca z obrazków. Teraz wiem przynajmniej, jak wygląda jedno z nich (a w zasadzie drugie, gdyż na polu grunwaldzkim byłem osobiście :))) Fajne zdjęcia, szczególnie to z podlatarnianymi mewami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je chyba najbardziej lubię!

      Usuń
  12. A moi Impresjoniści czekają :) Mam nadzieję, że mój tegoroczny wyjazd dojdzie do skutku i może co prawda z drugiej strony, ale dojadę do mew pod latarnią :)))
    Chociaż zaczynam się obawiać jak ja się z nimi dogadam, bo tam, jedyny słuszny język to francuski, a z francuskiego poza wyznaniem miłości, pożegnaniem i powitaniem umiem jedynie "r" :)))
    Ślicznie Ci w tym kolorze a wzór Asji jeszcze bardziej mi się w tym wydaniu podoba :) (mam go nawet w planach w najbliższej x-latce, ale kupiony czeka :))) )
    I czekam na ciąg dalszy Normandzkiej przygody i wskazówki jak przeżyć :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez francuskiego we Francji niestety ciężko, choć większości ludzi wydaje się, że angielski jest już całkiem wystarczający by zwiedzać choćby Europę. Otóż można się zdziwić :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

alize flower alpaca alpaka Alta moda Alpaca Lana Grossa komin otulacz audiobook Ayatori bamboo fine bambus Batik bawełna bawełna anilux bawełna turkusowy beret Boo Knits Bransoletka Caprice bransoletki z koralików bransoletki z koralików Toho cascade yarns champagne chiagoo Chorwacja chusta na drutach chusta na szydełku Cleopatra Wrap color affection czapka czapka na drutach Czesław Miłosz delicious delight dodatki na drutach dodatki na szydełku donegal Dream team dreiklang drops druty e-dziewiarka Ella entrelac extra klasse fair island Feng Shui filigran Zitron Filisilk frędzle ginkgo granny square greina Hania Maciejewska himalaya kasmir islandzkie swetry lopi jedwab bourette jedwab traumseide jedwabny sweter Karkonosze kaszmir kelebek bawełna motylek Kid Silk kiddy's mohair ISPE kitchener Knit Pro kocyk dla dziecka kolczyki kolczyki rivoli Swarovski kolory Koniec świata kot książki lace Lace Lux Lana Grossa Lanesplitter skirt Lang Yarns len letni sweter na drutach loden Malabrigo Manos merino Merino 400 Lace Color merino sweter szary męski sweter mille colori baby mille colori big missoni mohair mural Muzyka narzęzia nauka Normandia Noro organico Out of Darkness Pan tu nie stał panda Pat Metheny patina Pięćdziesiąt twarzy Greya Piosenka o końcu świata podróże powidła Praga próbka przelicznik jednostek przepisy przędzenie rękawy Riva rivoli rzędy skrócone seidenstrasse shadow wraps skarpetki na drutach soft bamboo Solare Mondial spotkania dziewiarek spódnica na drutach storczyki street chic surf Swarovski sweet dreams sweter na drutach sweter na drutach z mohairu Szal Citron szal estoński szal na drutach Szklarska Poręba Szklarska Poręba Karkonosze sznurek bawełniany sznury szydełkowo-koralikowe szydełko szydełko tunezyjskie Światowy Dzień Dziergania w Miejscach Publicznych techniki Toho triologie tutorial Twins Campolmi wakacje wełna Wenecja włóczka na szal wnętrza Wrocław wykończenia zagroda zamówienie zitron