wtorek, 26 stycznia 2016

By, by!

Bardzo rzadko robię na drutach nie dla siebie. Pewnie wynika to z prostego faktu, że nie lubię się rozstawać ze swoimi wyrobami... Może to głupie, może to dziwne, ale jak już nadłubię się tych wiele godzin, to czuję się z takim tworem mocno związana emocjonalnie. Dlatego generalnie nie robię na drutach na zamówienie. Czasami coś dla kogoś bliskiego udziergam i pewnie nawet taka osoba nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo została przeze mnie uhonorowana :) 

Tym razem zrobiłam wyjątek, tak jakoś wyszło... Szal już powędrował w świat, a ja czuję maleńką pustkę... ale mam jednak nadzieję, że dobrze się będzie nosić. Nowa właścicielka zadowolona :)







Włóczkę dobrze znałam, bo robiłam z niej już szal, który podobał się wielu osobom. Tym razem, ponieważ szal miał być kompletem ze zrobioną wcześniej czapką z motywem liści, motyw ten również musiał się powtórzyć tutaj. Wykorzystałam popularny w dziewiarskim świecie wzór Spring Leaves. Wzór stosunkowo łatwo zapamiętywalny, a dzięki temu przyjemny do dziergania. Przerobiłam  sporo ponad kilometr włóczki, bo 3 motki Merino 400 lace Color. Szal jest naprawdę długi, ale chciałam by był taki właśnie - latem można okryć ramiona, a zimą zamotać wokół szyi. Druty też dość cienkie bo 3,25


28 komentarzy :

  1. Piękne przejścia kolorystyczne. *^v^* Absolutnie Cię rozumiem, ja też nie znoszę rozstawać się z moimi pracami, czasami decyduję się na wydzierganie czegoś na prezent, ale wtedy od początku mówię sobie głośno i wyraźnie, że to nie dla mnie, że to idzie w świat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię tę włóczkę właśnie ze względy na te kolory :)
      Cieszę się, że nie tylko ja tak mam, bo już myślałam, że to może jakiś paskudny egoizm, albo chytrość jakaś, która na co dzień mnie nie cechuje :)

      Usuń
  2. Jak wiele osob dziergajacych wiem ile wysilku i czasu oraz wypieszczenia wymaga taki i nie tylko taki szal. Wiec to calkiem nornalne ze trudno sie z nim rozstac.Ale czasami przyjemnie (u mnie) jest widziec ze prezent lub / nie prezent/ jest noszony i doceniany.Goraco pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że przyjemnie! Mnie ta przyjemność rzadko spotyka, więc tym bardziej jest wyjątkowa. Miałam już niestety w przeszłości takie sytuacje, gdy nad prezentem spędzałam sporo czasu, nawet dłuuuugie godziny, a przyjmowany był tak, jak byle jaka pierdoła kupiona w sklepie na rogu. Oczywiście to pewnie bardzo nieładnie, że tak myślę, ale tak właśnie jest i trudno.

      Usuń
    2. Zgadzam sie z toba w 200% Gdy ktos o kim myslalas ze zauwazy i doceni twoj gest , prace lub starania(czasami gdy to twoj wymyslony przez ciebie wzor)i koszt welny gdy naprzyklad sprowadzilas unikalny recznie farbowany i uprzędzone ręcznie np z Estoni robi ci grzecznosc, no dobra moge ewentualnie bede nosila na zmiane tym ostatnio kupionym modnym w h&m .Wtedy twoja opinia wcale nie jest Nieladna. Goraco pozdrawiam.

      Usuń
  3. Szal piękny :) Z ciekawości - ile Makunko czasu zajęło Ci jego wydzierganie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Trudno mi tak dokładnie powiedzieć, bo robiłam go jednak z przerwami. W sumie ok. 3 tygodni, jak bym się bardziej postarała, to pewnie ze dwa.

      Usuń
    2. Tym bardziej podziwiam - mój entrelac (chusta) już drugi miesiąc się robi :)

      Usuń
  4. Piękny ten szal. Doskonale Cię rozumiem, bo też miałabym problem aby się z nim rozstać;)
    Cudne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Rozstania bywają bolesne, całe szczęście, że jak mnie przypili to zrobię dla siebie!

      Usuń
  5. Śliczne kolory! Ciepłe! Szkoda, że musiałaś oddać, bo pięknie ci w tym szalu. Ja również nie lubię robić na zamówienie. Choć jest jedna osoba, moja przyjaciółka, która na każde urodziny, imieniny zostaje obdarowana przeze mnie różnymi akcesoriami. I nosi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam szal w tych kolorach, więc aż tak mi serce nie pęka. Pewnie zrobię dla siebie podobny :)
      Przyjaciółki też obdarowuję, choć może nie tak regularnie :) I też noszą, spróbowałyby nie!

      Usuń
  6. Piękny szal. Kolory prezentują sie na nim o niebo lepiej niż w motku :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, w motku nie widać ich urody. Jak zrobiłam ten pierwszy, to wszystkie od razu zniknęły. Ciekawe jak będzie teraz, hi, hi.

      Usuń
  7. Śliczny szał, kiedys tez zrobiłam ten wzor. Był żółty, z jedwabiu. Jednak osoba obdarowana nie okazała sie warta trudu, choć to bardziej skomplikowana sytuacja. Ale dla bardzo mi bliskich uwielbiam od czasu do czasu cos wydziergac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to właśnie bywa z naszymi prezentami...

      Usuń
  8. Szal przepiękny i zgadzam się z Tobą w 100%, że coś co wychodzi spod naszych rąk jest dla nas bardzo cenne. A wiele osób nie docenia tego faktu, tych godzin dziergania, tego prucia, aby było idealnie. Więc niech idą do "sekend endu" na zakupy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że znajduję zrozumienie w swoim "egoizmie" :)

      Usuń
  9. Bardzo ładny. Lubię takie zestawy kolorystyczne, więc jeszcze bardziej bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, dziękuję, ja bardzo lubię tę włóczkę :)

      Usuń
  10. Piękny szal - doskonale Cię rozumiem, dlatego staram się przekazywać moje udziergi tylko osobom, które potrafią je docenić. Na szczęście są takie i generalnie chyba ludzie zaczynają coraz bardziej cenić rękodzieło, choć wciąż sporo osób myśli, że sama możliwość wydziergania jest już wystarczającą zapłatą dla twórcy... ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie... Oczywiście, że dzierganie jest przyjemnością samą w sobie, ale bez przesady!

      Usuń
  11. Cudo! Przepiękny szal :-) Zakochałam się w tych kolorach... jak one pięknie wyglądają w Twoim szalu...
    Ja również nie dziergam na zamówienie. Wkładam tyle siebie w dzierganie, tyle miłości, dobrych myśli, serca, że dla mnie to rozstanie jest niemożliwe :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło! Widzę, że grono "dziewiarskich egoistek" wcale nie takie znowu małe ;)

      Usuń
  12. Czytam ten post i komentarze i widzę, że ze mną jest coś nie tak. Bardzo często , kiedy zobaczę jakiś wzór, muszę! koniecznie go wypróbować. /dotyczy to głównie chust i szali/. Kiedy już zrobię, wiem, że umiem, nie koniecznie muszę i chcę to nosić.Odkładam do specjalnego pudła, gdzie są i inne takie udziergi, które czekają... Zawsze znajdzie się jakaś okazja, aby kogoś obdarować. I wiesz, w moim otoczeniu te upominki spotykają się z dużym entuzjazmem. Niestety , nie mogę sobie pozwolić, na takie luksusowe przędze. Staram się jednak, aby to była wełna , lub duży jej udział, ale z niższej półki cenowej.
    Twój szal mnie urzekł, więc może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jesteś szczęściarą! Tak jak napisałam, mi także zdarza się obdarowywać bliskich, ale naprawdę wyjątkowo. I raczej tych, o których wiem, że docenią. Miałam jakieś drobne odstępstwa od tej reguły i pamięć o tym, jak było mi przykro niestety pozostała.

      Usuń
  13. Makunko, widziałam czapkę , teraz pięknie prezentujesz szal.
    Pozazdrościć pomysłu i pewnie za jakiś czas też dorobię się takiego kompleciku. tak jak większość Dziewiarek również robię dla siebie na drutach i raczej nieczęsto obdarowuję pracami innych. No, wyjątkiem są moje dzieci, które się cieszą i chętnie noszą czapeczki, szaliki i sweterki ode mnie. dumnie mówią wszystkim - mama dała i mama zrobiła. Ostatnio mój synek zażyczył sobie skarpetki, cieszę się, wyzwanie dla mnie jest, a wiem, że z prezentu bardzo się ucieszy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny i kolorystycznie powalający szal. Niebanalne zestawienie barw urzeka, piękny ażur robi swoje. Ostatnio bardzo mnie inspirują Twoje pomysły.Skończyłam tęczowe fantastico(zapraszam do degustacji, bo jestem ciekawa co na to projektantka : http://gabidrut.blogspot.com/2016/01/teczowy-puch.html?showComment=1454064095141#c7140453819235233306) i robię następne, bo to fantastyczna włóczka,może wreszcie coś dla siebie powstanie, a w planach zgapienie tasiemkowego bambuska. Lubię Twoje proste, ale efektowne, bardzo dobre rozwiązania sweterkowe. Pozdrawiam druciarsko!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

alize flower alpaca alpaka Alta moda Alpaca Lana Grossa komin otulacz audiobook Ayatori bamboo fine bambus Batik bawełna bawełna anilux bawełna turkusowy beret Boo Knits Bransoletka Caprice bransoletki z koralików bransoletki z koralików Toho cascade yarns champagne chiagoo Chorwacja chusta na drutach chusta na szydełku Cleopatra Wrap color affection czapka czapka na drutach Czesław Miłosz delicious delight dodatki na drutach dodatki na szydełku donegal Dream team dreiklang drops druty e-dziewiarka Ella entrelac extra klasse fair island Feng Shui filigran Zitron Filisilk frędzle ginkgo granny square greina Hania Maciejewska himalaya kasmir islandzkie swetry lopi jedwab bourette jedwab traumseide jedwabny sweter Karkonosze kaszmir kelebek bawełna motylek Kid Silk kiddy's mohair ISPE kitchener Knit Pro kocyk dla dziecka kolczyki kolczyki rivoli Swarovski kolory Koniec świata kot książki lace Lace Lux Lana Grossa Lanesplitter skirt Lang Yarns len letni sweter na drutach loden Malabrigo Manos merino Merino 400 Lace Color merino sweter szary męski sweter mille colori baby mille colori big missoni mohair mural Muzyka narzęzia nauka Normandia Noro organico Out of Darkness Pan tu nie stał panda Pat Metheny patina Pięćdziesiąt twarzy Greya Piosenka o końcu świata podróże powidła Praga próbka przelicznik jednostek przepisy przędzenie rękawy Riva rivoli rzędy skrócone seidenstrasse shadow wraps skarpetki na drutach soft bamboo Solare Mondial spotkania dziewiarek spódnica na drutach storczyki street chic surf Swarovski sweet dreams sweter na drutach sweter na drutach z mohairu Szal Citron szal estoński szal na drutach Szklarska Poręba Szklarska Poręba Karkonosze sznurek bawełniany sznury szydełkowo-koralikowe szydełko szydełko tunezyjskie Światowy Dzień Dziergania w Miejscach Publicznych techniki Toho triologie tutorial Twins Campolmi wakacje wełna Wenecja włóczka na szal wnętrza Wrocław wykończenia zagroda zamówienie zitron