środa, 19 marca 2014

Nie mogłam się powstrzymać przed pokazaniem ilustracji z bajki, do której mam ogromny sentyment. Znalazłam ją dzisiaj przypadkiem i masę wspomnień we mnie wzbudziła. Całą serię bajek o Króliku Piotrusiu Beatrix Potter wydał w Polsce mój nieżyjący już Przyjaciel. Zawsze te urocze rysunki będą mi się z nim kojarzyły... A ten sprawił, że cieplej mi się zrobiło w ten mocno pochmurny dzień.

Źródło Pinterest
Znacie te bajeczki? Jeśli nie, a macie małe dzieci, to koniecznie szybko nadróbcie tę zaległość :)

EDIT: Napisała komentarz do tego posta Edyta, która zrobiła wg tego rysunku prześliczny obrazek haftem krzyżykowym :) Możecie go obejrzeć na jej blogu.

niedziela, 16 marca 2014

Jeszcze nie wiosna zupełnie...

Jak na osobę, która nie nosiła czapek przez większość swojego dorosłego życia, to czapek u mnie wysyp. Nie wiem czy to kwestia wieku, bo raczej nie ochłodzenia klimatu, ale jakoś zaczęłam tych czapek potrzebować. Prezentowana dzisiaj powstała w ubiegłym roku, tak wyszło jednak, że jej nie pokazałam. A ponieważ towarzyszyła mi na głowie podczas jednego z ostatnich spacerów, to doczekała się swojego zdjęcia. 


Dane techniczne:
włóczka Sal Abiye kolor 60, pozostałość po sweterku, nie wiem ile, ale mniej niż motek + Kid Royal 60, przerabiane razem. Dzięki temu dość sznurkowata sama w sobie włóczka zyskuje puszystości i wygląda o niebo lepiej. Pomysł nie mój, Bogaczka tak kiedyś zestawiła, a ja u niej podpatrzyłam i promuję :)
Druty chyba 3,5 albo 4 - kto by pamiętał, na jakich drutach robił rok temu?
Bez wzoru - ściągacz 1/1.
No i pomponik z czarnego królika.

Od dwóch dni chodzę podminowana, może to skutek spadku ciśnienia, zmiany pogody, albo nie wiem czego. Warczę na wszystkich, wszyscy mnie denerwują i najchętniej bym się zaszyła i nie widziała nikogo. Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej, bo to niemiły stan dla mnie i otoczenia.

Skończyłam piękny absolutnie szal (ach, ach), który wymaga pokazania i chwalenia się. Przede mną wybór niezwykle trudny kolejnej robótki. Jestem tym również podenerwowana, bo nie wiem na co się zdecydować. Dylematy dziewiarki...

Oglądałam w końcu "Wilka z Wall Street" i naprawdę żal mi bardzo Di Caprio, że tego Oskara znowu nie dostał. Ma chłopak pecha jak nic.

Czytam, a właściwie zaczęłam słuchać "I wciąż ją kocham", mając nadzieję na jakąś lekką, damską książkę. Na razie jest nieźle, nie przeszkadza i nie męczy, nie ambitne, łatwo się przy tym dzierga. I o to chodzi, i o to chodzi.

wtorek, 11 marca 2014

Szarak

Pogoda nadal nas rozpieszcza i naprawdę lubię poranny spacer do pracy, kiedy słońce świeci mi w oczy i czuję wiosnę w powietrzu. Wprawdzie Park Staszica jeszcze się oczywiście nie zazielenił wcale, ale i tak miło jest przejść przezeń rankiem, kiedy jeszcze nie ma ludzi. 

Ale do rzeczy... Pokazać chciałam jeden z moich ulubionych własnoręcznie zrobionych swetrów. Powstał na przełomie grudnia i stycznia, bo włóczka była prezentem pod choinkę. Oczywiście sama sobie ją wybrałam i kupiłam :) Od dawna się zresztą na nią czaiłam. Najpierw chciałam brązową, ale "wyszła". Dziewczyny sugerowały mi niebieski, ale jakoś nie byłam przekonana, bo ja jednak takie szaraki najbardziej lubię. Nie chciało mi się specjalnie kombinować, więc wykorzystałam gotowy wzór, który mi się bardzo podobał.


Sweter jest taki jak lubię, dość szeroki, bardzo wygodny. Rękawy wrabiane od góry na prosto z niewielkim podkrojem i później zszywane. To zresztą pierwszy od dawna sweter, który robiłam w kawałkach i później zszywałam.


Ma wzór także z tyłu. Przy tym kolorze na zdjęciach wzór jest mało widoczny, ale wierzcie mi na słowo, że jest tam :)


Na rękawach szerokie i długie ściągacze.


Pasuje do niego pokazywana już chusta z Patiny. Przy niej przestaje już być taki całkiem szaraczkowaty.


Dane techniczne:
Włóczka - Loden kolor 598, 8 motków - sorry wykupiłam ostatnie...
Druty HH nr 5
Wzór - Placed Cable Aran, w stosunku do opisu zmniejszyłam tylko golf.

niedziela, 9 marca 2014

Po spotkaniu

Wczoraj był Dzień Kobiet i spotkanie w sklepie na Staszica. Dziewiarki jak zwykle dopisały i było bardzo przyjemnie. Panie dostały tradycyjne kwiatki od jedynego na spotkaniu mężczyzny, co niewątpliwie już na wstępie wprowadziło je w dobry nastrój. Która nie lubi kwiatów dostawać, a zwłaszcza od kogoś sympatycznego :)
Biorąc pod uwagę moje ostatnie niepowodzenia dziewiarskie, nie miałam zbyt wiele do pokazywania. No dobra, pokazałam nieskończony sweterek, który miał być tuniką, ale włóczki mi zabrakło i zmieniłam decyzję skracając nieco na długości. Nie było to jednak przemyślane, bo teraz dół jest za szeroki. Coś wymyślę. Najgorsze jest jednak to, że przy wykańczaniu rękawa wyciągnęłam za bardzo nitkę pomocniczą, odpruwając przy tym część rękawa pieczołowicie robionego od góry rzędami skróconymi... I teraz leży od długiego czasu i czeka aż się zlituje i go przyszyję. Brrr... nie lubię.

zdjęcie ze strony e-dziewiarka, tam też znajdziecie więcej zdjęć ze spotkania :)
Pokazałam też sweter, który idzie do prucia - ten za duży, więc go będzie można zobaczyć po przerobieniu. Kiedy? Nie wiem.
Zachwyciła mnie zrobiona przez Mariolę chusta z Unisono - zdjęcia ze spotkania na stronie e-dziewiarki - w kolorach iście wiosennych. 

Ale ja już wiosenny szal mam i nawet pokażę. Rzadko na szydełku robię, ale mnie jakoś wzięła ochota właśnie na taką pstrokatą, babciną chustę. Nie jest taka fantastyczna, jak ta Marioli, ale ją polubiłam.


Dane techniczne:
włoczka Lanagold Fine Missisipi nr 4461, 3 motki
szydełko 2,5
Wzór  - to taka połówka typowego granny square, tylko troszkę większa :)

piątek, 7 marca 2014

Inne oblicze bambusa

Rozgorzała wczoraj w "okienku" czyli czacie na e-dziewiarce, dyskusja na temat włóczki Bamboo Fine firmy Alize. Zaczęło się od kolorów, w stylu czy to czerwień makowa, strażacka czy inna. Bóg mi świadkiem nie mam umiejętności tak precyzyjnego odpowiadania na tak zadane pytania o kolor. Moja ocena niekoniecznie jest zgodna z oceną innej osoby. Ja mogę tylko powiedzieć czy kolor mi się podoba, a nie czy ładny. Każdy kolor ma różne odcienie, biel to nie zawsze taka sama biel, czerń to nie zawsze taka sama czerń itd. Później dyskusja przeniosła się na kwestię użycia bambusa. Ogólnie wśród dziewiarek wiadomo, że ta włóczka się rozciąga, że tak powiem wzdłuż. W przypadku bluzeczek prostych chyba aż tak bardzo to nie przeszkadza, ale trzeba to wiedzieć planując swój wyrób, żeby nie było niespodzianki. Jedna z koleżanek dziewiarek radzi sobie z tym problem mocząc wcześniej włóczkę. Nie dopytałam czy moczy w motku, ale chyba tak wynikało z tego, co pisało. Zastanawiam się więc, czy to dobrze schnie później tak będąc w tym motku. Kolejną sprawą była kwestia drutów. Ja osobiście uważam, że najlepiej wychodzi przerabianie tej włóczki na drutach nr 2, bo przy 2,5 i wspomnianej już rozwlekliwości włóczki, robią się troszkę większe oczka i ja tego nie lubię. Nie jest to jednak jakiś straszny defekt, a z drugiej strony nie przeraża mnie robienie na drutach nr 2 :) Padło pytanie czy można robić podwójnie. Jedna koleżanka stwierdziła, że może się rozwarstwiać - otóż oświadczam, że się nie rozwarstwia. Druga koleżanka stwierdziła, że będzie brzydko. I tu się nie zgodziłam i obiecałam pokazać, że można nawet potrójnie i jest bardzo dobrze.

Sweter jest wykonany z trzech kolorów, nosi się świetnie, nic się nie mechaci (takie też było pytanie), podoba się wielu osobom. Pamiętać dobrze, że ta włóczka jest chłodna i nawet jej potrójność nie zmienia tego faktu. Jest więc taki sweter doskonały na wiosnę, latem też się pewnie sprawdzi. 


Dane techniczne:
włóczka Bamboo Fine Alize - zabijcie mnie nie wiem ile motków, bo sweter powstawał długo (za długo), włóczkę dokupowałam do wcześniej posiadanej i nie mam pojęcia, ile ostatecznie poszło. Pamiętać należy jednak, że to bardzo wydajna włoczka.
Druty KP 3,5 albo 4 :) Tak to jest, jak się nie zrobi zdjęć od razu... Sweter znajdował się na liście "drutów do uwolnienia" pod pozycją nr 8 :)
Wzór - bez wzoru, ale inspiracją był ten sweter znaleziony w sieci, który kosztował jakiś majątek, pewnie między innymi dlatego, że projektowała go Jil Sander. No i oczywiście nie wiem z czego był zrobiony, a to też ma jednak wpływ.

zdjęcie ze strony www.ln-cc.com, ale już go tam nie ma - za pośrednictwem Pinterest

Ogólnie rozwojowo to jeszcze powiem, że miło mi było dziś rano, kiedy obcy mężczyzna myjący okna w mojej obrzydliwej klatce schodowej, przywitał się ze mną uprzejmie i jeszcze życzył mi miłego dnia! Oczywiście odwzajemniłam mu się. Niewiele czasem trzeba, żeby się ludziom zrobiło przyjemniej.

To ja też życzę wszystkim miłego dnia!

czwartek, 6 marca 2014

Ginkgo

Wzór dość popularny, na samym raverly jest 2049 wykonań, z moim będzie więc 2050 :) Robiłam wzorem tych listków bluzeczkę, której zresztą nie pokazywałam, może się kiedyś doczeka zdjęć. A póki co chusta, do której zrobienia skłoniły mnie szare, zimowe dni i przepiękny kolor włóczki z Atelier Zitron, Patina. 


Włóczka ta kusiła mnie już od dawna, bo ma piękne kolory i w dodatku można z niej uzyskam modny efekt ombre, jako że między moteczkami są subtelne różnice kolorystyczne i fajnie to można zestawiać. Ja się jednak w zestawianie nie bawiłam, bo potrzebny mi był (wnętrze moje prosiło) szal energetyczny. I taki jest. Mięciutki, lejący i ogrzewa już samą barwą. Czerwień to taka z delikatną nutką maliny. Mniam!


Dane techniczne:
wzór - Ginkgo shoulette, darmowy
włóczka Patina 5030, 4 niecałe motki
druty - HH 4,5 albo 5 (nie pamiętam).

Bardzo dziękuję za wszystkie miłe komentarze! Cieszy mnie, że mnie odwiedzacie i jeszcze w dodatku dodajecie ciepłymi słowami energii.

niedziela, 2 marca 2014

Flower power


Koniec karnawału i faktycznie byłam na imprezie pod hasłem "Flower power", ale nie o tym dzisiaj będzie...

Jakiś czas temu pojawiła się taka śmieszna włóczka i nie dawała mi spokoju. Nie mogłam się jednak zdecydować na kolor, aż w końcu decyzja zapadła i wybór padł na beż z brązowymi dodatkami. Robi się z niej czapkę w błyskawicznym tempie, bo grubaśna jest i nie wymaga kombinowania. Mimo tego, że czapek nie lubię, noszę ją chętnie, ma w sobie coś, co wywołuje uśmiech :)


     





Dane techniczne - Włóczka Flowe Alize - 1 motek, druty KP 8

Mam nadzieję, że mieliście równie udaną niedzielę, jak ja. Wiosnę czuć już zdecydowanie w powietrzu!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

alize flower alpaca alpaka Alta moda Alpaca Lana Grossa komin otulacz audiobook Ayatori bamboo fine bambus Batik bawełna bawełna anilux bawełna turkusowy beret Boo Knits Bransoletka Caprice bransoletki z koralików bransoletki z koralików Toho cascade yarns champagne chiagoo Chorwacja chusta na drutach chusta na szydełku Cleopatra Wrap color affection czapka czapka na drutach Czesław Miłosz delicious delight dodatki na drutach dodatki na szydełku donegal Dream team dreiklang drops druty e-dziewiarka Ella entrelac extra klasse fair island Feng Shui filigran Zitron Filisilk frędzle ginkgo granny square greina Hania Maciejewska himalaya kasmir islandzkie swetry lopi jedwab bourette jedwab traumseide jedwabny sweter Justyna Lorkowska Karkonosze kaszmir kelebek bawełna motylek Kid Silk kiddy's mohair ISPE kitchener Knit Pro kocyk dla dziecka kolczyki kolczyki rivoli Swarovski kolory Koniec świata kot książki lace Lace Lux Lana Grossa Lanesplitter skirt Lang Yarns len letni sweter na drutach loden Malabrigo Manos merino Merino 400 Lace Color merino sweter szary męski sweter mille colori baby mille colori big missoni mohair mural Muzyka narzęzia nauka Normandia Noro organico Out of Darkness Pan tu nie stał panda Pat Metheny patina Pięćdziesiąt twarzy Greya Piosenka o końcu świata podróże powidła Praga próbka przelicznik jednostek przepisy przędzenie rękawy Rios Riva rivoli rzędy skrócone seidenstrasse shadow wraps skarpetki na drutach Sock soft bamboo Solare Mondial spotkania dziewiarek spódnica na drutach storczyki street chic surf Swarovski sweet dreams sweter na drutach sweter na drutach z mohairu Szal Citron szal estoński szal na drutach Szklarska Poręba Szklarska Poręba Karkonosze sznurek bawełniany sznury szydełkowo-koralikowe szydełko szydełko tunezyjskie Światowy Dzień Dziergania w Miejscach Publicznych techniki Toho triologie tutorial Twins Campolmi Vaa wakacje wełna Wenecja włóczka na szal wnętrza Wrocław wykończenia zagroda zamówienie zitron