poniedziałek, 26 maja 2014

Ostatnie dwa weekendy miałam pracowite, bo najpierw było spotkanie dziewiarek comiesięczne, a tydzień później pierwsze nocne dzierganie. Siedziałyśmy do 1.15, więc się udało! Jak zwykle czas mijał szybko i przyjemnie na pogaduszkach, śmiechu było dużo. Stałe grono dopisało, ale cieszę się też z nowych sympatycznych twarzy.

Ale niedziele były jak na złość mało pogodne, więc zupełnie nie miałam kiedy zdjęć zrobić i pochwalić się moimi ostatnimi wytworami. Przede wszystkim bardzo chciałam pokazać oversizową bluzkę z jedwabiu bourette Campolmi. Jestem fanką tej włóczki od kiedy ją zobaczyłam. Kolor khaki był pierwszym, który przypadł mi do gustu, więc kupiłam go już przy pierwszej dostawie. Wybrany wzór pochłonął mi calutki motek i co gorsza zabrakło troszkę. Bo to baaaardzo szeroka jest bluzka. Ponieważ jedwab rozszedł się w oka mgnieniu musiałam czekać na kolejną dostawę i niestety minimalnie różnił się kolor. Postanowiłam zrobić z tego atut i górą zrobiłam paseczki. Są prawie niewidoczne, pewnie gdybym nie powiedziała, to niewiele osób by to zauważyło.



Cały czas miałam w pamięci bursztyny, które bardzo moim zdaniem do niej pasują.


Siedząc na swojej sklepowej czerwonej kanapie, wypatrzyłam Noro Taiyo Sock c. 28, w idealnie pasujących kolorach. No musiałam zrobić szal...


Dane techniczne:
Wzór: Cerulean Kim Hargreaves
Włóczka: jedwab Bourette Campolmi, trochę ponad 200 g
Druty: HH 2,5 
Szal
Wzór: z głowy, czyli z niczego :)
Włóczka: Noro Taiyo Sock c. 28 - 1 motek
Druty: HH 5

W ramach spaceru wybraliśmy się na Ostrów Tumski, od którego mieszkam rzut beretem. Robiliśmy zdjęcia pod katedrą, jak prawdziwi turyści :)



Okazało się, że mój partner nie był nigdy na wieży katedry wrocławskiej. Pomijam milczeniem fakt, że mieszkał jakieś 200 metrów od niej... No to poszliśmy. Na wieżę wjeżdża się na szczęście widną, bo na wieżę kościoła św. Elżbiety musiałam się wspinać.
Z wieży roztacza się widok na Wrocław. Udało mi się zrobić taką panoramę, więc się dzielę z tymi, którzy jeszcze tu nie byli. Na zachętę!


Patrząc dziś na to spokojne miejsce trudno wyobrazić sobie, że kipiało kiedyś życiem. Dziś na Ostrowiu Tumskim spotyka się głównie turystów. Cieszy fakt, że kamienice pięknieją, są sukcesywnie odnawiane. W XVI w. oprócz budowli sakralnych, znajdowało się tu 30 rezydencji i 60 domów mieszkalnych. Ostrów Tumski posiadał niegdyś swój własny szpital i szkoły, własną winiarnię oraz trzy piwiarnie, własną karczmę, cegielnię, liczne łaźnie. Na wyspie znajdowało się osobne więzienie dla skazanych przez sąd biskupi oraz osobne dla podsądnych sądu kapitulnego. Ciekawostką jest fakt, że na Ostrowiu Tumskim znajdowali schronienie przestępcy, których nie dosięgały tu sądy miejskie.
Aż do roku 1810 Ostrów Tumski podlegał jurysdykcji kościelnej, obowiązywało prawo, by przed przekroczeniem Mostu Tumskiego stanowiącego granicę między częścią świecką i państwem kościelnym, każda osoba świecka zdjęła nakrycie głowy przed wejściem na most. Dotyczyło to prawo także głów koronowanych. Obecnie istniejący most pochodzi z XIX w, znajduje się w miejscu przeprawy istniejącej od początków miasta. Od kilku lat na moście wieszają kłódki zakochani. Legenda głosi, że aby spotkać miłość swego życia trzeba najpierw pogłaskać głowę lwa znajdującego się przy katedrze, a później przespacerować się właśnie Mostem Tumskim.



Po spacerze chwila odpoczynku na zielonej trawce się przydała...

34 komentarze :

  1. Jak to robisz, że zawsze tak pięknie wyglądasz?:)
    Bluzka zdecydowanie w moim typie. Nie dość, że szeroka to jeszcze z dłuższym tyłem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki! Uroda to zdecydowanie nie moja zasługa, to po Mamusi! :)
      Bluzka świetna i z TEGO jedwabiu ;)

      Usuń
  2. Bluzeczka bardzo ładna. Lubię proste i luźne formy. Bursztyny faktycznie pasują i dopełniają całości. Dziękuję za ciekawostki o Ostrowie Tumskim :). Bardzo lubię historie "starego Wrocławia". Pozdrawiam Jola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Wrocław bardzo lubię i myślę, że ciężko byłoby mi żyć w innym mieście.

      Usuń
  3. Bardzo ładny sweterek :) Lubie takie proste formy :) Muszę kiedyś odwiedzić Wrocław, szczególnie, że mieszka tam mój siostrzeniec.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna jak zwykle, Chusta idealnie pasuje do bluzeczki :) zgrany duet Ci wyszedł.
    Ja lubię spacerować po Ostrowie Tumskim, to miejsce ma taki specyficzny klimat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Ostrów też lubię za ten klimat, spokój tam jeszcze cały czas panuje, mimo turystów.

      Usuń
  5. Świetny spacer . Po ilosci klodek zapietych serce rosnie jak ludzie sie kochają i łączą w pary .
    Piekny stroj stworzylas .noro ma super kolorki i z jedwabna bluzka stylizacja na medal.Bardzo chcialabym bluzke z welny z jedwabiem , ale mam embargo na wloczki .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie umiem sobie narzucić embargo, bo ciągle mnie jakaś włóczka jednak w swoją stronę pociągnie. A ja się specjalnie też nie bronię.
      Te kłódki pojawiły się kilka lat temu i tak narodziła się "nowa świecka tradycja".

      Usuń
  6. ech, ten jedwab jest po prostu przeboski - sam się dzieje! bluzeczka naturalnie też! Ja swą czerwoną bourettę też już przerobiłam - wierna kopia Makunkowej bluzeczki mi co prawda nie wyszła, ale istota ta sama.
    pozdrawiam
    natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och jak się cieszę, że Cię zainspirowałam! No i witam w klubie wielbicieli jedwabiu bourette! Na mnie czeka jeszcze granatowy...

      Usuń
  7. Proste formy zawsze świetnie wyglądają, tak też jest z Twoim duetem. Neutralny kolor bluzki dobrze komponuje się z każdym kolorem. Całość wygląda bardzo stylowo. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, też lubię takie właśnie proste zestawienia.

      Usuń
  8. Piękne zdjęcia i udziergi. Makunko nie pomyśl sobie, że na Ciebie lecę ale jesteś bardzo piękną i seksowną kobietą, nie tylko na zewnątrz ale masz też to wewnętrzne coś. :))))) Myślę, że 'znamy się już trochę' i mogę Ci tak napisać :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz, możesz :) Choć rumienię się oczywiście i dziękuję za miłe słowa.

      Usuń
  9. Mmmmm....Moje klimaty! Ten kolor, luźna forma - genialne w swej prostocie, a z chustą tworzy super całość. No i modelka w tym zestawie prezentuje się rewelacyjnie:))) Makunko, wyglądasz booosko!

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne! Ja paseczki ledwo zauważyłam, zależy jak mocno słoneczko przyświeca ;) Ślicznie w nich wyglądasz.
    Szal pięknie eksponuje włóczkę, która jest niesamowita :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, że paseczki są mało widoczne, ale wolę uprzedzić o ewentualnych różnicach w kolorze. A szal - Noro, po prostu :)

      Usuń
  11. Absolutnie piękny kolor.... że nie wspomnę o bluzce. Dokładnie mój klimat...
    Po raz kolejny jesteś moją inspiracją :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piekne kolory świetna bluzka jesteście stworzone dla siebie, dziękuje też za piękne zdjęcia z mojego rodzinnego miasta ,za moich czasów nie było tej tradycji.Mam prośbe dotyczacą bluzeczki ,czy góre robiłas skóconymi rzędami czy na prosto.dziękuje i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam, właśnie taką chciałam :)
      Na górze zamykałam oczka na skosach ramion, ale oczywiście można to zrobić rzędami skróconymi. Z pewnością będzie to ładniej wyglądać i łatwiej się zszyje :)

      Usuń
  13. Pięknie! buty szałowe! udziergi idealne dla Ciebie, a kolory tego noro... ach! stworzyłaś idealnie zgrane połączenie :D super!

    Przez całe moje przedemigracyjne życie moja noga nie stanęła na wieży Kościoła Mariackiego w Krakowie, a Wawel odwiedzałam z wycieczką szkolną ;D chyba powinnam nadrobić :D
    Pięknie pokazujesz urodę Wrocławia, aż mam ochotę trochę po nim połazić i się porozglądać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często jest tak, że to co bliskie zostawia się zawsze na później i w efekcie pozostaje nieznane. Wrocław jest naprawdę piękny, ma ciekawą historię i warto go odwiedzić. Obiecujesz i obiecujesz...

      Usuń
    2. I słowa dotrzymam :) już niebawem :)

      Usuń
  14. Hi, hi, to bardzo niebezpieczne mieć kanapę z widokiem na włóczki! *^v^* Bardzo podobają mi się kolory chusty!
    Nigdy nie widziałam Wrocławia z takiej perspektywy, piękne widoki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mówię moim klientkom, które nie wiedzą co wybrać, że ja ma najtrudniej, bo najwięcej pokus mam...
      Ja we Wrocławiu byłam już chyba na wszystkich ogólnie dostępnych wieżach kościelnych :)

      Usuń
  15. Pięknie wyglądasz w tym zestawie :-) Pierwsza klasa!

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystko idealnie wygląda i do siebie pasuje i chustka , i sweterek , i korale , i włosy a do tego piękne zdjęcia! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ach Makunko, Tobie i w worku na smieci bedzie pieknie. Super prosta bluzeczka ale w prostocie i jakosci wloczki sila a w polaczeniu z szalikiem / chusta i bursztynami tworzy piekny zestaw. Ciekawa wycieczke nam zafundowalas po Wroclawiu. Milego wekendu

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo fajne projekty i jak ładnie do siebie pasują!

    OdpowiedzUsuń
  19. Czy znasz może len ztej firmy co jedwab ,z którego robiłas ta bluzeczke. Bo zastanawiam sie , który bedzię lepszy ten czy litewski, dziękuje i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

alize flower alpaca alpaka Alta moda Alpaca Lana Grossa komin otulacz audiobook Ayatori bamboo fine bambus Batik bawełna bawełna anilux bawełna turkusowy beret Boo Knits Bransoletka Caprice bransoletki z koralików bransoletki z koralików Toho cascade yarns champagne chiagoo Chorwacja chusta na drutach chusta na szydełku Cleopatra Wrap color affection czapka czapka na drutach Czesław Miłosz delicious delight dodatki na drutach dodatki na szydełku donegal Dream team dreiklang drops druty e-dziewiarka Ella entrelac extra klasse fair island Feng Shui filigran Zitron Filisilk frędzle ginkgo granny square greina Hania Maciejewska himalaya kasmir islandzkie swetry lopi jedwab bourette jedwab traumseide jedwabny sweter Justyna Lorkowska Karkonosze kaszmir kelebek bawełna motylek Kid Silk kiddy's mohair ISPE kitchener Knit Pro kocyk dla dziecka kolczyki kolczyki rivoli Swarovski kolory Koniec świata kot książki lace Lace Lux Lana Grossa Lanesplitter skirt Lang Yarns len letni sweter na drutach loden Malabrigo Manos merino Merino 400 Lace Color merino sweter szary męski sweter mille colori baby mille colori big missoni mohair mural Muzyka narzęzia nauka Normandia Noro organico Out of Darkness Pan tu nie stał panda Pat Metheny patina Pięćdziesiąt twarzy Greya Piosenka o końcu świata podróże powidła Praga próbka przelicznik jednostek przepisy przędzenie rękawy Rios Riva rivoli rzędy skrócone seidenstrasse shadow wraps skarpetki na drutach soft bamboo Solare Mondial spotkania dziewiarek spódnica na drutach storczyki street chic surf Swarovski sweet dreams sweter na drutach sweter na drutach z mohairu Szal Citron szal estoński szal na drutach Szklarska Poręba Szklarska Poręba Karkonosze sznurek bawełniany sznury szydełkowo-koralikowe szydełko szydełko tunezyjskie Światowy Dzień Dziergania w Miejscach Publicznych techniki Toho triologie tutorial Twins Campolmi Vaa wakacje wełna Wenecja włóczka na szal wnętrza Wrocław wykończenia zagroda zamówienie zitron