poniedziałek, 4 listopada 2013

Pierwszy jest numer 9

Przez weekend nie tylko czytałam, ale też dziergałam. Staram się jak mogę, żeby słowa samej sobie danego dotrzymać i wykończyć, co się da. Na pierwszy ogień poszedł wyrzutek nr 9 z mojej listy, bo jemu brakowało do skończenia najmniej. Dumna jestem z pierwszych efektów zawzięcia się!


Szal jest sporych rozmiarów, ale podoba mi się noszony właśnie tak zawinięty na szyi. Robiony zupełnie prosto ściegiem gładkim. Ozdobiłam go tylko na brzegach filcowanymi nieregularnymi wzorami w odcieniach szarości. To zestawienie kolorystyczne przyczepiło się do mnie i trzyma się mocno.


Dane techniczne:
Włóczka - Alize Kid Royal 82 niecałe 3 motki oraz troszkę czesanki australijskiej 18,5 mikrona i ciuteńko jedwabiu Mulberry
druty KP 4,5
Wzór - bez wzoru :)

Skończyłam też kardigan spod numeru 6, ale zdjęć na razie brak. Może jutro się coś da z tym zrobić, nie wszystko na raz - trzeba dozować napięcie :)

Wzrosły też zdecydowanie szanse numeru 1, bo dziś Kasia poratowała mnie brakującym moteczkiem - wielkie dzięki! Pojechałyśmy razem do ulubionego sklepu (ciekawe którego, prawda?) i spotkałyśmy się tam jeszcze z Anią, która zdecydowanie nie jest z Wrocławia, bo mieszka jakieś 500 km stąd, ale tak przy okazji wstąpiła... Miłe to było spotkanie i choć znamy się tylko z blogów i "okienka" w e-dziewiarce, to powitałyśmy się jak stare znajome :) Przy okazji Ania wytłumaczyła nam, jak robiła swój śliczny kardigan z alpaki. Nowa umiejętność przyda się z pewnością.

I jeszcze na koniec przestroga - praca w domu bywa niebezpieczna! Siedziałam dziś długą chwilę przy biurku, z założoną nogą na nogę (bardzo niezdrowo!), po czym gwałtownie wstałam, stając na ścierpnięta mocno nogę, której oczywiście nie poczułam. Runęłam jak kłoda na podłogę... Bogu dzięki, że się nie połamałam, łamaga jedna... Ale obtłukłam się nieźle. I to wszystko na oczach M.! Upokarzające! (ale i straszne, i śmieszne to było...)

22 komentarze :

  1. Przepiękny szal... wspaniały pomysł i jak zwykle mistrzowskie wykonanie ;)
    Uważaj żeby się nie zabić w domu... Ja prawie złamałam nogę dziś na schodach... wracałam od dentysty i myślami byłam zdecydowanie gdzie indziej...
    Tak jak piszesz, zakładanie nogi na nogę a nawet krzyżowanie nóg w kostkach jest bardzo niezdrowe... Niby człowiek powinien siedzieć prosty jak świeca przy tych internetach, ale tak się nie da...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Ja pracuję w domu i niestety większość czasu spędzam siedząc przy komputerze. I niestety często powyginana i poskręcana niemiłosiernie - chyba moje ciało tego nie lubi...

      Usuń
  2. No to ruszyłaś jak z kopyta! gratuluję pierwszego odhaczenia! kolorek piękny i bardzo twarzowy :)
    Ja się z moja akcją ruszyłam nie w tą stronę co trzeba - nowa robótka - nie z listy do wykończenia już na drutkach... kajam się, ale co ja poradzę? ;)
    Pozdrawiam! i uważaj tam na siebie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nowe kuszą strasznie! Włóczki do mnie mrugają i jak takie wiedźmy szepczą "chodź, chodź"... Ale trzeba być twardym!

      Usuń
  3. Gratulyję uporu.:) Ja właśnie nie dalej jak wczoraj zastanawiałam się kiedy skończę to wszystko co mam pozaczynane. Zawsze znajduje się coś z wyższym priorytetem. A reszta czeka. Niestety.
    Szalik piękny, taki słoneczny.
    Pozdrawiam. Ola.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę to trudna sprawa, ale tak sobie narzuciłam i się staram :)

      Usuń
  4. Gratuluję! Bardzo podziwiam konsekwentne dziewiarki :) Śliczny ten szaliczek. I fajny opis "przypadkowych" spotkań w TYM sklepie, z osobami z daleka, sama kiedyś takie miałam, z Basią-Fanaberią i też z Kasią, hihi.
    A praca w domu, tak samo niebezpieczna jak każda, jak widać. Trzymaj się, do soboty się wygoi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie tam przypadkowe? Kasia do mnie zadzwoniła, że ma motek i czy jadę do TEGO sklepu, bo Ania będzie itd. No to czemu nie? Jak widać siedzenie w domu też bywa niebezpieczne, kto wie co by mnie jeszcze spotkało? Do zobaczenia!

      Usuń
  5. Jestem pod wrażeniem po pierwsze Twojej determinacji w uwalnianiu drutów :) po drugie efektów tegoż właśnie :) Pozdrawiam . No i uważaj na siebie !(powiedziała mądrala siedząc z noga na nogę ...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem pod wrażeniem, że są postępy! A tego niezdrowego zwyczaju się już chyba do końca życia nie pozbędę...

      Usuń
  6. Makunko cieszę się ogromnie że mogłam poznać Cię "naocznie" szkoda tylko że spotkanie było takie krótkie, mam nadzieję że uda się nam kiedyś jeszcze je powtórzyć, mam wrażenie że cały dzień mógłby okazać się za krótki. ...pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja się cieszę, Aniu! Tak to już jakoś jest, że dziewiarki zazwyczaj znajdą co najmniej jeden wspólny temat :)

      Usuń
  7. Bardzo ładny szal :) Świetny kolor, a do takich filcowych aplikacji mam słabość

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nauczyłam się tej techniki jakiś czas temu i do tej pory wykorzystałam go dopiero raz w szalu z materiału. W końcu zrobiłam aplikacje na 100% ręcznej robótce.

      Usuń
  8. Bardzo ładny szalik i jak fajnie, że kończysz różne rzeczy - ja też i w związku z tym wpadam w panikę, że jakby coś nagel gdzieś wyjść to nie mam robótki na czyrną godzinę do zabrania ze sobą, bo wszystko pokończone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak źle to nigdy nie będzie, zawsze znajdzie się coś pod ręką :)

      Usuń
  9. Świetny szal - wiem bo widziałam na żywca :D
    Przy tak prostym ściegu, te filcowanki są idealnym wykończeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki Kasiu, taki był właśnie zamysł :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Podziwiam Twoj zapał i mam nadzieję się nim zarazić. Moje druty też zasłużyły na uwolnienie.
    A szalik piękny:)


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejne rzeczy już skończyłam! Zapał przynosi efekty zgodne z moimi oczekiwaniami, niedługo będę świecić przykładem!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

alize flower alpaca alpaka Alta moda Alpaca Lana Grossa komin otulacz audiobook Ayatori bamboo fine bambus Batik bawełna bawełna anilux bawełna turkusowy beret Boo Knits Bransoletka Caprice bransoletki z koralików bransoletki z koralików Toho cascade yarns champagne chiagoo Chorwacja chusta na drutach chusta na szydełku Cleopatra Wrap color affection czapka czapka na drutach Czesław Miłosz delicious delight dodatki na drutach dodatki na szydełku donegal Dream team dreiklang drops Drutozlot druty e-dziewiarka Ella entrelac extra klasse fair island Feng Shui filigran Zitron Filisilk frędzle ginkgo granny square greina Hania Maciejewska himalaya kasmir islandzkie swetry lopi jedwab bourette jedwab traumseide jedwabny sweter Justyna Lorkowska Karkonosze kaszmir kelebek bawełna motylek Kid Silk kiddy's mohair ISPE kitchener Knit Pro kocyk dla dziecka kolczyki kolczyki rivoli Swarovski kolory Koniec świata kot książki lace Lace Lux Lana Grossa Lanesplitter skirt Lang Yarns len letni sweter na drutach loden Malabrigo Manos merino Merino 400 Lace Color merino sweter szary męski sweter mille colori baby mille colori big missoni mohair mural Muzyka narzęzia nauka Normandia Noro organico Out of Darkness Pan tu nie stał panda Pat Metheny patina Pięćdziesiąt twarzy Greya Piosenka o końcu świata podróże powidła Praga próbka przelicznik jednostek przepisy przędzenie rękawy Rios Riva rivoli rzędy skrócone seidenstrasse shadow wraps skarpetki na drutach Sock soft bamboo Solare Mondial spotkania dziewiarek spódnica na drutach storczyki street chic surf Swarovski sweet dreams sweter na drutach sweter na drutach z mohairu Szal Citron szal estoński szal na drutach Szklarska Poręba Szklarska Poręba Karkonosze sznurek bawełniany sznury szydełkowo-koralikowe szydełko szydełko tunezyjskie Światowy Dzień Dziergania w Miejscach Publicznych techniki Toho triologie tutorial Twins Campolmi Vaa wakacje wełna Wenecja Wilno włóczka na szal wnętrza Wrocław wykończenia zagroda zamówienie zitron