środa, 15 sierpnia 2012

Się nie nudzę!

Bardzo się cieszę, że ktoś do mnie zagląda, o czym świadczą pojawiające się komentarze (za wszystkie dziękuję!) oraz statystyka bloga.

Odpowiem na pytanie Pimposhki o aplikację, z którą biegłam. Jest to www.endomondo.com . Znajdziecie tam wszystkie informacje, co i jak działa. Trzeba się zarejestrować i jak się posiada odpowiedni telefon, to można zainstalować aplikację, która później łączy nas w jakiś cudowny sposób z internetem i wszystko o naszej aktywności wie. Naprawdę super sprawa. Także dla tych, co jeżdżą na rowerze, chodzą z kijkami itd. Pokazuje ilość spalonych kalorii oraz m.in. informację ile spaliło się hamburgerów :) Ja w czasie tych 7 km spaliłam hamburgerów 0! Dobrze, że ich nie jem :)
Jeśli chodzi o bieganie, to ja teraz biegam mniej niż wcześniej. A zaczęłam biegać trzy lata temu. Na początku to był absolutny dramat. Po 150 metrach miałam dość. Później stopniowo, stopniowo, najpierw 1 km był sukcesem, a potem było ich więcej. Teraz moim standardowym treningiem popołudniowym, acz nie codziennym jest 5 km. Tutaj w Szklarskiej moja trasa to właśnie te 7 km i jest to moja ulubiona. Nie ma się co zniechęcać trudnymi początkami, jestem tego dobrym przykładem, a naprawdę biegać warto. Co istotne jest to forma ruchu nie wymagająca specjalnie wiele, poza dobrymi butami. Można biegać wszędzie i właściwie zawsze.

Plecusa.blog.de poprosiła mnie, żebym uruchomiła możliwość dodawania komentarzy przez adres URL. Jeszcze nie wiem, co to znaczy, bo kompletnie nie znam się na bloggerze, ale obiecuję się zapoznać i dodać taką możliwość jak już będę wiedziała jak.

Szal przyrasta powoli, bo mam cały czas coś do robienia na tym półurlopie.

A wczoraj byliśmy na fantastycznej wycieczce w górach, bo niby gdzie mielibyśmy iść. Przez schronisko pod Łabskim Szczytem:


drogą na  Jagniątków


Widok na schronisko (dach :), a w dole Szklarska Poręba.


Z drogi widok na Szrenicę (jak się odwróciłam, bo idzie się "od Szrenicy").


Po drodze takie poniszczone wiatrem drzewa:



Droga za nami, Szrenica coraz dalej.


A droga przed nami piękna, kamienista, trzeba uważać.


Zbliżamy się do Śnieżnych Kotłów. Zwracam uwagę na śnieg - jest połowa sierpnia!




Teraz jest odcinek mocno kamienisty i nie robiłam zdjęć, bo patrzyłam raczej pod nogi.
W końcu oczom ukazują się jeziorka:


Schodzimy niżej i jesteśmy w innym świecie.


I nawet ja się załapałam na zdjęcie :)


A później już zdjęć nie robiłam, bo trzeba się było spieszyć. Wróciliśmy wykończeni, ale szczęśliwi, bo widoki niezapomniane. Dlatego się dzielę :)

Dziś było regenerowanie niezbyt nadwątlonych sił, ale jakoś się trzeba tłumaczyć. Robiłyśmy pierogi z jagodami - 144 szt. Proszę bardzo, dowód (na zdjęciu nie ma wszystkich, bo się nie zmieściły):


Oraz pizzę. Dowód również pokażę, a co mi tam:


No i teraz wychodzę na żarłoka (co nie do końca jest nieprawdą). Ale Bóg mi świadkiem, że na co dzień tak nie jem, a tu pożywiło się 8 osób i jeszcze dla dwóch pierogi pojechały do Warszawy.

No więc kiedy mam robić na drutach? Przecież nie przy stole i nie na górskim szlaku!


4 komentarze :

  1. Ach, jaka sławna się czuję :) Dziękuję za niepoczucie się urażoną! No i Plekousa, nie Plecusa -> greka ;) Ale słusznie pomyślane, bo ou wymawia się u. Nieistotne.
    Pięknie tam. Zazdroszczę...!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądam sobie zdjęcia i tak patrzę na te krajobrazy i sobie myślę, jak pięknie!!! I im dalej, tym mi lepiej wizualnie, a najlepiej mi się zrobiło... przy pierogach! Ja kocham pierogi! Wszelkie:))) Wiem, co jutro na obiad!
    I jak sobie poczytałam o Twoim bieganiu, to mnie znowu ruszyło, bo ja generalnie nie biegam, bo mam powypadkowe kolana (według niektórych lekarzy nie powinnam chodzić... nie znają się, bo nie tylko chodzę, ale jeżdżę na rowerze i uprawiam sporty różne :))) i cały czas się zastanawiam, czy ja bym sobie mogła pobiegać. Bo to jednak obciąża, ale z drugiej strony...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pierogi też uwielbiam wszelkie, choć raczej jeść niż robić.
      Mam niestety też od czasu do czasu kłopot z kolanami, ale nie aż tak poważny, a fakt - potrafią boleć. Szczególnie przy bieganiu z góry, wtedy kolana są obciążone mocniej. Może spróbuj biegać bardzo powolutku, tak nawet bardziej truchtać. To też przyjemne i chyba będzie łatwiej.

      Usuń
  3. pierogi apetyczne ale zdjecia z gór boskie...pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

alize flower alpaca alpaka Alta moda Alpaca Lana Grossa komin otulacz audiobook Ayatori bamboo fine bambus Batik bawełna bawełna anilux bawełna turkusowy beret Boo Knits Bransoletka Caprice bransoletki z koralików bransoletki z koralików Toho cascade yarns champagne chiagoo Chorwacja chusta na drutach chusta na szydełku Cleopatra Wrap color affection czapka czapka na drutach Czesław Miłosz delicious delight dodatki na drutach dodatki na szydełku donegal Dream team dreiklang drops Drutozlot druty e-dziewiarka Ella entrelac extra klasse fair island Feng Shui filigran Zitron Filisilk frędzle ginkgo granny square greina Hania Maciejewska himalaya kasmir islandzkie swetry lopi jedwab bourette jedwab traumseide jedwabny sweter Justyna Lorkowska Karkonosze kaszmir kelebek bawełna motylek Kid Silk kiddy's mohair ISPE kitchener Knit Pro kocyk dla dziecka kolczyki kolczyki rivoli Swarovski kolory Koniec świata kot książki lace Lace Lux Lana Grossa Lanesplitter skirt Lang Yarns len letni sweter na drutach loden Malabrigo Manos merino Merino 400 Lace Color merino sweter szary męski sweter mille colori baby mille colori big missoni mohair mural Muzyka narzęzia nauka Normandia Noro organico Out of Darkness Pan tu nie stał panda Pat Metheny patina Pięćdziesiąt twarzy Greya Piosenka o końcu świata podróże powidła Praga próbka przelicznik jednostek przepisy przędzenie rękawy Rios Riva rivoli rzędy skrócone seidenstrasse shadow wraps skarpetki na drutach Sock soft bamboo Solare Mondial spotkania dziewiarek spódnica na drutach storczyki street chic surf Swarovski sweet dreams sweter na drutach sweter na drutach z mohairu Szal Citron szal estoński szal na drutach Szklarska Poręba Szklarska Poręba Karkonosze sznurek bawełniany sznury szydełkowo-koralikowe szydełko szydełko tunezyjskie Światowy Dzień Dziergania w Miejscach Publicznych techniki Toho triologie tutorial Twins Campolmi Vaa wakacje wełna Wenecja Wilno włóczka na szal wnętrza Wrocław wykończenia zagroda zamówienie zitron